<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Dobra rada koleżanki">
<author_1="H. K.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="1">
<date="1950-01-08">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Ciężka była droga Janki ze wsi do samodzielnej pracy w mieście. Z początku w fabryce opornie szła praca nieprzyzwyczajonym rękom. Wzorem i przykładem była dla Janki przodownica pracy Zofia, starsza już kobieta, która spokojnie i w skupieniu, stale krążąc, opanowanymi ruchami obsługiwała 8 krosien. To zdawało się Jance niemożliwym do osiągnięcia, toteż z podziwem patrzyła na doskonałą pracownicę, marząc o tym, aby kiedyś ją w części choć doścignąć. Bo Janka była bardzo ambitna. Pod mądrym kierownictwem uzyskiwała coraz większą wprawę, ale zaczęła się jesień i znów jak co roku ręce Janki obrzmiały i siniały. Stare, zaniedbane odmrożenie odzywało się. Obolałe palce plątały się niezdarnie po robocie, na wieczorowych kursach ciężko szło pisanie. Janka leczyła się jak mogła — nacierała palce naftą, ale potem było jeszcze gorzej, bo pojawiły się ranki i palce trzeba było owijać. Któregoś dnia bardzo przygnębiona Janka patrząc na zwinne palce Zofii rozpłakała się. Zofia spojrzała serdecznie na swą towarzyszkę. — Co ci to się stało Janko, że masz ręce obwiązane.Czyś się skaleczyła? — zapytała troskliwym głodem. — Ach nie! Tylko mam odmrożone ręce i jak co roku jesienią — istna ze mnie kaleka — odpowiedziała Janka. — Dziecko drogie, nie martw się, ja przechodziłam to samo i widzisz, że ręce mam w porządku, poradzę ci co robić na to. Zrobisz tak: co dzień wieczorem będziesz morzyć ręce w zimnej i gorącej wodzie na przemian. Do gorącej wody dasz na koniec noża ałunu w proszku. Potem wytrzesz ręce starannie i będziesz nacierać maścią, w której jest ichtiol i kamfora, o patrz — tu na recepcie jest napisane wyraźnie. Zrobią ci w każdej aptece. Jeśli masz stare, bawełniane rękawiczki, to śpij w nich, szybciej się ręce wygoją. Posłuchaj mojej rady, a będzie z ciebie dziewucha "do tańca i różańca" — zakończyła żartobliwie Zofia, przytulając rozpogadzającą się Jankę. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
