<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Jesteśmy bardziej dorosłe">
<author_1="Józefa Z.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="1">
<date="1950-01-08">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Kochana „Przyjaciółko"! Często zamieszczasz w „Kąciku Młodych" listy od dziewcząt, które uczą się, chodzą do szkoły. Piszą one o swoich troskach i radościach — a Ty im radzisz. Nie było jednak w „Kąciku" ani jednego listu od nas, robotnic młodzieżówek, pracujących w fabryce. Dlatego chciałam napisać coś i o nas. My nie mamy takich zmartwień, jak nasze rówieśniczki, chodzące do szkoły i nie pracujące. Nie piszemy do Ciebie z zapytaniem, co zrobić żeby mieć lepsze stopnie, ani jak przekonać rodziców, by pozwolili nam pójść na spacer z chłopcem. Wydaje mi się, że jesteśmy bardziej od naszych koleżanek dorosłe — chociaż jesteśmy młode i także cieszy nas zabawa, także marzymy o miłości i szczęściu we dwoje. Samodzielność, praca, nauczyły rias innego stosunku do wielu spraw. Wiele z nas uczy się po południu — ale nasz stosunek do nauki jest bardziej poważny. Ja mam dopiero 19 lat. Od roku pracuję jako tkaczka w jednej z fabryk łódzkich. Skończyłam tylko szkołę powszechną i dopiero teraz —zachęcona przykładem koleżanek — zaczęłam chodzić do Gimnazjum dla Dorosłych. Pracuję w zespole młodzieżowym, biorącym udział w wyścigu pracy. Zarabiam na utrzymanie matki i młodszego brata. Zanim zaczęłam pracować zajmowałam się domem, a mamusia zarabiała (teraz jest chora i nie może). Wtedy myśląc o mojej przyszłości mogłam liczyć tylko na to, że wyjdę „dobrze" za mąż. Kiedy jednak matka chciała mnie wydać za człowieka dużo starszego ode mnie (dobrze zarabiającego) — obudziłam się ze swej bierności, zaczęłam szukać pracy — i ona zmieniła całe moje życie. Dziś należę do ZMP biorę udział w życiu fabryki, w walce o plan, w życiu społecznym. Praca daje mi nie tylko zarobek — ale i zadowolenie. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
