<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Szacunek dla starszych">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="1">
<date="1950-01-29">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Droga "Przyjaciółko"! Jestem uczniem szkoły zawodowej. Razem z moimi kolegami odbywałem praktykę w jednej z fabryk. Zauważyłem, że wielu moich kolegów odnosi się lekceważąco do majstrów i robotników, którzy nie ukończyli żadnej szkoły, są jednak doskonałymi fachowcami. „Przyjaciółko", czy tak powinno być? Któregoś dnia na naszym dziale majster dostał jakieś pismo z dyrekcji. Koledzy moi wiedząc, że słabo czyta, zaczęli znacząco się uśmiechać, trącać i robić złośliwe uwagi w rodzaju: panie majstrze może pomóc? Pewno pytają jak się pan czuje? Człowiek ten jest starym, zasłużonym robotnikiem, na pracy zna się świetnie, jakim więc prawem moi koledzy, którzy chodzą co prawda do szkoły, Człowiek ten jest starym, zasłużonym robotnikiem, na pracy zna się świetnie, jakim więc prawem moi koledzy, którzy chodzą co prawda do szkoły, ale niczym jeszcze się nie wykazali, mogą się w ten sposób zachowywać? Starałem się kilka razy zwrócić im uwagę i wytłumaczyć, że niewłaściwie się zachowują, oni jednak wyśmiewają mnie, że chcę się podlizać, że jestem tchórzem itd. Napisz, "Przyjaciółko" co o tym myślisz. Czy czapka szkoły zawodowej uprawnia do wyśmiewania się z ludzi starszych i zasłużonych? Tadek B. Niestety podobne wypadki zdarzają się aż nazbyt często. Młodzież odnosi się lekceważąco do ludzi starszych, starając się w ten niewłaściwy sposób podkreślić swoją dorosłość i wykształcenie. Nie trzeba chyba wyjaśniać, że takie postępowanie dowodzi tylko niedojrzałości, słabości charakteru — i złego wychowania. Ludziom, którzy dobrze znają swój zawód i dobrze pracują należy się szacunek. A tym bardziej chyba robotnikom, którzy dzięki wieloletniej wytrwałej pracy osiągnęli kierownicze stanowiska. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
