<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Maszeńka">
<author_1="D.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="2">
<date="1950-02-12">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Profesor, przerażony wtargnięciem piętnastoletniej dziewczynki do swego „zacisza", nie szczędzi Maszeńce objawów niechęci i niezadowolenia. Leonid, orientując się w trudnej sytuacji dziecka, organizuje dla Maszy lekcje śpiewu u artystki Niny. W której mówiąc nawiasem, jest „bezgranicznie" zakochany... Jednak życie Marzenki w domu dziadka nadal jest smutne i samotne. Profesor, wracając z posiedzenia komitetu rodzicielskiego, zwichnął nogę, co go jeszcze bardziej oddala od wnuczki, którą uważa za pośrednią sprawczynię swego przejściowego kalectwa. Mimo czułej opieki gospodyni profesora — Motii (J. Warnecka), śpiewaczki Niny i Leonida — Masza czuje się coraz gorzej w domu dziadka. Ostatnią kroplą, przepełniającą kielich jej gorzkiego sieroctwa (ojciec, syn profesora, nie żyje, a matka — pokochawszy innego mężczyznę odesłała dziecko do dziadka), jest wyszydzenie w szkole listu „miłosnego", który napisała do kolegi swego, Wiktora (K. Mielczarek). List dyktowany potrzebą przyjaźni i uczuciem litości dla kolegi (też sieroty) został przez niego głośno w klasie odczytany. Maszeńka — jeszcze bardziej samotna i ośmieszona — nie ma odwagi wrócić do domu po tym wydarzeniu. Jednak sprawę w swe ręce bierze kolektyw klasowy komsomołu, który skłania niesfornego Witka do przeproszenia Maszy i zmiany swej postawy wobec życia. Jednocześnie, widząc krzywdę, wyrządzoną Maszy, stary profesor uświadamia sobie, jak głęboko kocha Maszeńkę, widzi jak dalece dotychczasowy tryb życia oddalił go od rzeczywistości. Na szczęście dziadka i wnuczki, zdobywającej swym śpiewem coraz większą sławę, pada cieniem przyjazd matki, która chce zabrać Maszeńkę, by móc dla własnych korzyści zużytkować jej talent śpiewaczy. Osamotniony dziadek opada na duchu i dopiero ponowna interwencja młodego zespołu koleżanek i kolegów Maszy pozwala mu zrozumieć, że nie wolno już przecinać nici, które dzięki wnuczce nawiązał z młodym pokoleniem, przekazując mu swą wiedzę i doświadczenie, a otrzymując odeń w zamian radość i pełnię życia.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
