<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Ziarno na nowy plon">
<author_1="Irena Klocówna">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="4">
<date="1950-04-02">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Narada produkcyjna. Gdzie się ona odbywa? W której fabryce, hucie czy kopalni? Narada jest w gminie Mzurki pow. Piotrków Trybunalski, a „zakładem pracy", terenem produkcji jest 308 hektarów ziemi ornej, na której gospodarzą 44 rodziny. Zdawałoby się, że to proste — jest ziemia, jest gospodarz, który ją od lat uprawia, który wie co i jak siać, nad czym tu radzić? A jednak — okazuje się, że spraw do narady nie brak, że są i to ważne, bo rolnik włącza się w ogólny plan państwowy, bo swoją gospodarkę zespala z potrzebami całego społeczeństwa, chce, aby dla wszystkich starczyło chleba i innych płodów rolnych. Co siać, co jest ważniejsze i co potrzebniejsze, w jakich ilościach, aby starczyło i dla inwentarza i dla domu i wszystkich innych? W gromadzie Mzurki nad planem zasiewów zaczyna się dyskusja. Nie dobrze wyszło z żytem — za wiele posialiśmy i teraz będzie trudno inne zboża zmieścić—ale przepadło; ozimina już się zieleni. — Tym bardziej trzeba teraz zważać na wiosenny siew. — To co zakontraktowaliśmy, to jakby już na 100 procent zrobione. 5 ha buraków cukrowych, 2 ha rzepaku, 0,5 ha maku no i jęczmień, 3 ha browarnianego i 2 ha na kaszę. — Każdy jest zadowolony z kontraktów, a na jęczmień to teraz jeszcze kilku się zgłasza — i chce, żeby ich zapisać na zakontraktowanie. Mało się go do tej pory siało, bo i z nawozami nie było lekko, ale teraz na pewno obrodzi — nawóz będzie, a do uprawy ludzie chętni. — Owsa trzebaby trochę ująć — mamy w planie 45 ha, przydaćby się przydał, ale ziemi nam zbraknie. — Pewnie, że może zbraknąć, bo znowu ziemniaków trzebaby dodać.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
