<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Witaj Li">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="4">
<date="1950-04-30">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Li Fyn Lan jest szwaczką. Ciężkie było życie Li, nędza prześladowała ją od najwcześniejszych lat. — Matka moja umarła z głodu, kiedy byłam jeszcze dziewczynką — opowiada Li. — Ojciec nie posiada ziemi, ani własnej chaty, bieda była u nas okropna. Oddano mnie więc na służbę do bogatego obszarnika. W r. 1935 wojska partyzanckie zbliżyły się do wioski, gdzie Li wiodła nędzne życie niewolnicy. Uciekła ona wtedy do jednego z oddziałów. Oddział ukrył się w lasach. Tam Li gotowała strawę, pielęgnowała chorych bojowników, prała i uczyła się szyć. W tym czasie do miasta Jamani, w okolicach którego przebywała Li zbliżył się liczny oddział Armii Ludowej. Żołnierze byli przemęczeni, okryci niemal łachmanami. Li była energiczną, pełną zapału dziewczyną. — Żołnierzom naszym brak ubrania — musimy otworzyć warsztaty odzieżowe, aby zamienić łachmany na nowe i całe mundury — postanowiła Li. Wzięła się do roboty wraz z towarzyszkami. W tej niewielkiej fabryce Li szyła mundury dla żołnierzy. Szyła w dzień, szyła w nocy w świetle lampki oliwnej. Już wtedy nazwisko Li Fyn Lan znane było w miasteczku, ponieważ jej oczy i ręce nie znały zmęczenia. Robota w fabryce odzieżowej szła już składnie, a tymczasem w Jamanie organizowano drukarnię i potrzebni byli ludzie do pracy — Li zgłosiła się jako introligatorka. Książki tu drukowane nawoływały naród do walki o wolność. Li czuła się szczęśliwa przy tej pracy, tym bardziej, że zetknęła się blisko ze słowem drukowanym. Zaczęła czytać i nie odrywała się od książek wieczorami i nocami. Teraz dopiero zrozumiała ogrom tych zmian, jakie zaszły w Chinach, na skutek zwycięstwa Armii Ludowej. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
