<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Nauka dla ludu">
<author_1="Jan Szeląg">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="5">
<date="1950-05-21">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Jedną z największych zdobyczy demokracji ludowej jest niewątpliwie udostępnienie oświaty i nauki na wszystkich stopniach dzieciom robotniczym i chłopskim. Przed wojną nauka, w szczególności studia na wyższych uczelniach, stanowią wyłączny niemal przywilej klas posiadających. Dziecko robotnicze czy chłopskie na uniwersytecie lub politechnice — to była rzadkość, coś wyjątkowego, coś nadzwyczajnego. Ten stan rzeczy w energiczny sposób po wojnie zostaje przełamany. W roku 1947 na wyższych uczelniach było 18 proc. młodzieży robotniczo-chłopskiej, a obecnie stanowi ona 58 proc. ogółu studentów. Mówi to o zasadniczym przełamaniu barier i przegród, dzielących młodzież, pochodzącą z najliczniejszych warstw społecznych, od nauki. Ale to jeszcze nie wystarcza. Aby zdobyć wyższe uczelnie całkowicie dla ludu, trzeba jeszcze wielu wysiłków. Aby wysiłki te wzmocnić i lepiej nimi pokierować, na wniosek Rządu Sejm uchwalił ostatnio ustawę o utworzeniu nowego ministerstwa — Ministerstwa Szkół Wyższych i Nauki. Będzie ono zajmowało się udostępnieniem młodzieży robotniczo-chłopskiej studiów wyższych. Wiąże się to ściśle z zabezpieczeniem jej stypendiów i mieszkań. Z drugiej strony chodzi o to, ażeby młodzież obierała właściwy kierunek studiów. Zbyt mały jest napływ słuchaczy na takie wydziały, jak górnictwo, mineralogia, na wydziały przygotowujące do zawodu nauczycielskiego. A to nie jest dobrze. Wykonanie Planu Sześcioletniego zależy przede wszystkim od wykształcenia odpowiedniej ilości fachowców. W tym i fachowców z najwyższymi kwalifikacjami. Potrzeba nam inżynierów-górników potrzeba nam nauczycieli, potrzeba nam specjalistów, którzy potrafiliby odnajdować nowe źródła surowców w naszej ziemi. Musimy zachęcać młodzież w odpowiedni sposób do poświęcania się tym studiom. Potrzeba nam inżynierów włókienniczych, metalurgicznych, inżynierów mechaników i inżynierów-elektryków. Chodzi o to także, aby nauka na wyższych uczelniach związana była ściśle z potrzebami narodu i państwa, tak jak związana jest z takimi potrzebami w Związku Radzieckim.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
