<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Największa wartość - człowiek">
<author_1="J. Rudawski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="5">
<date="1950-05-28">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Cała prasa polska opublikowała przemówienie Przewodniczącego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Bolesława Bieruta, wygłoszone na posiedzeniu Komitetu Centralnego i Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej PZPR w dniu 9 maja 1950 r. Przemówienie to posiada niezwykłe wprost znaczenie nie tylko dla Partii, lecz i dla najszerszych mas pracujących w Polsce, dla robotników i chłopów, dla inteligencji pracującej, określa bowiem najważniejsze zadania, stojące przed całym narodem na obecnym etapie. Najwięcej uwagi w swoim przemówieniu Prezydent poświecił ludziom pracy, podkreślając, iż urzeczywistnienie wielkiego dzieła budownictwa socjalistycznego zależy w pierwszym rzędzie od tego, jak załatwiona zostanie sprawa ludzi — kadr. I jest to zupełnie logiczne i zrozumiale, iż Prezydent Polski Ludowej i Przewodniczący Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, mówiąc o budownictwie fundamentów socjalizmu, przede wszystkim podkreślił wielką rolę człowieka pracy. W ustroju bowiem, gdzie władza została wydarta wyzyskiwaczom, człowiek staje się największą wartością, najcenniejszym kapitałem. Nie mogło tak być za Polski sanacyjnej. Jaką wartość dla kapitalisty mógł mieć robotnik, jeśli za bramą czekały setki tysięcy i miliony bezrobotnych, gotowych na pracę na każdych warunkach. Nie mógł cenić chłopa czy robotnika rolnego obszarnik, gdy na wsi były miliony małorolnych i bezrolnych, zbytecznych ludzi, którzy nie mieli gdzie zastosować swojej pracy, swych zdolności. Dopiero, gdy władzę zdobywa lud, gdy gospodarka staje się planowa, gdy fabryki są upaństwowione a ziemia należy do chłopów, każdy człowiek może znaleźć swoje miejsce w wielkim dziele budownictwa socjalizmu. Wtedy rozkwitają talenty, ujawniają się zdolności ludzi, którzy przedtem, przyciśnięci nędzą, byli pozbawieni możliwości kształcenia się i twórczego rozwoju. Jesteśmy świadkami zmienionego stosunku do pracy najszerszych mas. Praca staje się sprawą honoru dla robotnika, chłopa czy inteligenta pracującego. I ten nowy stosunek do pracy, zrodził już dziesiątki tysięcy przodowników pracy, kierowników przedsiębiorstw, racjonalizatorów.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
