<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Demokratyczna młodzież niemiecka walczy o pokój">
<author_1="J. Rudawski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="6">
<date="1950-06-11">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Imperialiści i podżegacze wojenni na całym świecie bardzo liczą na to, iż uda się im uczynić z Niemiec narzędzie dla napaści przeciwko ZSRR. Dlatego też chcą oni, żeby Niemcy pozostały takie same, jakie były za Hitlera i Wilhelma, to znaczy zaborcze i reakcyjne. Niemcy demokratyczne bowiem nie zechcą być mięsem armatnim dla amerykańskich kapitalistów. Trzeba powiedzieć, iż Amerykanie dość konsekwentnie dbają o to, żeby Niemcy nie stały się demokratyczne. Popierają hitlerowców jawnych i ukrytych, dbają o to, żeby wielkim fabrykantom niemieckim nie spadł włos z głowy. Krótko mówiąc — robią co mogą. Ale istnieje jedna poważna przeszkoda dla planów amerykańskich. Powstała Niemiecka Republika Demokratyczna, która ma zupełnie inne cele niż Amerykanie i ich lokaje z Zachodnich Niemiec. W NRD już nie rządzą bankierzy, fabrykanci i obszarnicy. Tam władzę posiadają robotnicy i chłopi, którzy chcą wyrwać z korzeniami posiew hitleryzmu i wychować demokratyczne, pokojowe Niemcy. Niemiecka Republika Demokratyczna dąży przede wszystkim do wychowania młodzieży niemieckiej w duchu pokoju i postępu. Została utworzona potężna organizacja Niemieckiej Wolnej Młodzieży. W czasie Zielonych Świąt w Berlinie odbył się wielki zjazd tej młodzieży, w której wzięło udział przeszło pół miliona osób. Do Berlina przybyli na zjazd przedstawiciele różnych krajów, w tej liczbie Związku Radzieckiego, Chin Ludowych i Polski. Zjazd ten, zapowiedziany zresztą jeszcze przed dwoma miesiącami, stał się powodem prawdziwego wybuchu wściekłości amerykańskiej. Trudno się temu dziwić. Pół miliona młodych Niemców maszerujących pod hasłem pokoju — to przecież bolesny cios dla planów zmobilizowania Niemiec do nowej wojny. Amerykanie robili najrozmaitsze próby zerwania Zjazdu. Odmówili młodzieży prawa przemarszu przez zachodnie dzielnice Berlina, nie pozwolili skorzystać ze stadionu Olimpijskiego, który znajduje się w zachodniej części miasta, wreszcie robili prowokacyjne ćwiczenia wojsk amerykańskich, żeby zastraszyć młodzież. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
