<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Dla wzmocnienia pokoju!">
<author_1="J. R.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="6">
<date="1950-06-18">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Wizyta delegacji rządowej Niemieckiej Republiki Demokratycznej w Warszawie jest wydarzeniem, które zainteresuje opinię publiczną nie tylko w Polsce i Niemczech lecz również i całego świata. Mało jest krajów, które by tak bacznie śledziły przemiany dokonywające się w Niemczech, jak Polska. Naród polski zagrożony w przeszłości przez zaborcze Niemcy Wilhelma i Hitlera, widzi w pokojowej przebudowie Niemiec jedną z najważniejszych gwarancji pokoju. Dlatego też opinia polska z uznaniem powitała powstanie Niemieckiej Republiki Demokratycznej, na której czele stanęli wypróbowani bojownicy w walce przeciwko hitleryzmowi. Reformy społeczne dokonane w Niemieckiej Republice Demokratycznej. — dojście do władzy robotników i chłopów — to jest czynnik łączący ją z Polską Ludową. Imperialiści amerykańscy tak samo nienawidzą Polski jak i Niemiec Demokratycznych. Pragną oni przecież uczynić z Niemiec zachodnich swoją kolonię. Istnienie, jak i rozwój Demokratycznej Republiki Niemieckiej jest straszliwym ciosem dla imperialistów. Dlatego też starają się oni szkodzić jej wszystkimi sposobami, nie cofając się nawet przed taką prowokacją jak zrzucanie na pola stonki ziemniaczanej. Polska i Niemcy już teraz bardzo poważnie są związane ze sobą gospodarczo. Wymiana między naszymi krajami jest bardzo korzystna dla obu stron. Imperialiści amerykańscy chcieli wykopać przepaść nie do przebycia miedzy Niemcami i Polską, chcieli uczynić z linii Odra — Nysa płonącą granicę. Ale to im się nie udało: Niemiecka Republika Demokratyczna uznaje na równi z innymi demokratycznymi narodami — Odrę i Nysę jako granicę pokoju. Rząd NRD zwalcza nacjonalistyczną propagandę antypolską prowadzoną przez reakcyjne koła niemieckie na Zachodzie. Daje on na każdym kroku dowody, i pragnie szczerej, dobrosąsiedzkiej współpracy z Polską. Wielki Stalin powiedział jeszcze 6 listopada 1911 roku, gdy wojska niemieckie stały pod Moskwą: „Historia uczy, że Hitlerzy przychodzą i odchodzą, lecz naród niemiecki i państwo niemieckie pozostaje".
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
