<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Co robić z trudnymi dziećmi?">
<author_1="I. M.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="7">
<date="1950-07-16">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Pani Mario! Pani 13-letni syn jedynak, jest bardzo trudny do prowadzenia. W domu są z nim stałe kłopoty. Często wagaruje ze szkoły, źle się uczy, grozi mu pozostanie na drugi rok. Zaznacza Pani, że chłopak jest zdolny. Apeluje Pani do „Przyjaciółki", która tyle pisze o opiece Rządu Polski Ludowej nad młodzieżą, by się zajęła chłopcem i umieściła go w jednym z zakładów wychowawczych. Sądzi Pani, że kilkumiesięczny pobyt w zakładzie nauczy chłopca rozumu i szacunku dla rodziców. Droga Pani! Popełnia Pani dwa błędy w swym rozumowaniu. Polska Ludowa roztacza opiekę nad dziećmi, ale przede wszystkim nad tymi, które są pozbawione naturalnych opiekunów jakimi są rodzice. Dla takich dzieci buduje się Domy Dziecka, internaty itp. Rodzice zaś są obowiązani dbać o swe dzieci i wychowywać je. Polska Ludowa pomaga rodzicom, organizując kolonie letnie, żłobki i przedszkola, udostępniając dzieciom naukę w szkołach wszelkiego typu. Milionowe sumy z funduszu Akcji Socjalnej obracane są na dzieci. Jednak ciężar wychowania spoczywa na rodzicach. Gdy nie radzą sobie oni z tym obowiązkiem zwrócić się powinni do Poradni Zdrowia Psychicznego. W Poradniach Zdrowia Psychicznego fachowcy udzielają rad i wskazówek jak wychowywać trudną do kierowania dzieci. Adres najbliższej poradni: Narutowicza 58 a Łódź; W Warszawie, ul. Chełmska, róg Dolnej. Następnie druga sprawa. Myli się Pani sądząc, że pobyt w Domu Dziecka nauczy syna szacunku dla własnych rodziców, że chętnie powróci on do domu. Dom Dziecka to nie zakład karny. Chłopak w Domu Dziecka może łatwo poddać się rygorowi tamtejszego zespołowego życia i personel wychowawczy nie będzie z nim miał żadnych kłopotów.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
