<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Korea walczy przeciw agresji">
<author_1="J. Rudawski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="7">
<date="1950-07-16">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Mały kraj we Wschodniej Azji stał się nagle ośrodkiem zainteresowania całego świata. Pokojowy naród koreański został bowiem brutalnie zaatakowany przez rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Napad ten był przygotowywany już od dawna i bardzo starannie przez cały sztab amerykański na Korei. Od chwili bowiem zakończenia wojny, południowa Korea stała się faktycznie kolonią amerykańską. Fabryki i kopalnie przeszły do rąk amerykańskich kapitalistów, wojsko było dowodzone przez amerykańskich oficerów, rząd sprawowany przez amerykańskich doradców. Apetyty imperialistów amerykańskich szły jednak jeszcze dalej. Chcieli oni opanować również północną Koreę, gdzie władzę w swe ręce ujął lud. Najpierw robione były w tym celu różne próby dywersji, gdy jednak nie dały wyniku, Amerykanie rozkazali marionetkowemu rządowi Korei południowej, pozostającemu na ich żołdzie, zaatakować północną Koreę. Podżegacze wojenni byli pewni swego. Uzbroili przecież południowo-koreańską armię we własną nowoczesną broń, posłali do Korei 1.300 oficerów. Amerykańscy dziennikarze z zachwytem pisali, iż południowo koreańskie wojsko wyglądało zupełnie jak amerykańskie. Bezczelność i pycha amerykańskich polityków i wojskowych jest powszechnie znana. Amerykańscy doradcy w Korei nie byli wyjątkiem. Chwalili się oni, że w przeciągu trzech dni zdobędą całą północną Koreę. Żeby dodać odwagi swym koreańskim lokacjom przed samym napadem przyjechał do Korei znany prowokator i podżegacz wojenny John Foster Dulles (przed wojną przyjaciel Hitlera w Ameryce). Bezczelność jego i pewność zwycięstwa były tak duże, iż publicznie namawiał „rząd" południowo-koreański do wojny. Wreszcie przygotowania zostały zakończone i dowodzone przez Amerykanów wojska południowej Korei zaczęły wojnę. Do tej chwili wszystko szło według przewidywań podżegaczy wojennych. Aż tu — nagle karta się odwróciła. Zamiast zwycięstw amerykańscy pachołkowie ponoszą jedną klęskę po drugiej.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
