<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Plan 6-letni, to plan postępu i marszu ku socjalizmowi">
<author_1="Wł. Orsza">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="7">
<date="1950-07-23">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Obok niezliczone wieże dźwigów budowlanych, labirynt fundamentów. Powietrze przepojone jest zapachem wapna, wypełnione stukotem młotków, łopat, szumem dźwigów, kopaczek, pojazdów, transporterów i wielu nieznanych mi maszyn. Przyzwyczajenie każe szukać przedmieść, ulicy głównej. Daremnie. Po pierwsze, trzeba oka fachowca, by się rozeznał w tym całym gąszczu bloków, po drugie i ten nawet niepotrzebnie by się trudził. — Miasto Nowa Huta będzie zupełnie innym miastem tłumaczy z entuzjazmem młodego budowniczego jeden z inżynierów. Nie będzie ono miało ani przedmieść, ani zaułków. Tworzyć je będą zwarte osiedla wyposażone w najnowocześniejsze urządzenia. Nikt nie będzie szukał parku, czy zieleni. Nowe miasto, to miasto ogród w pewnym oddaleniu od fabryk. Kłopotu jednak z dojazdem do pracy nie będzie żadnego. Sieć szybkich autobusów, trolejbusów zapewni więcej niż dogodną komunikację. Tak, budujemy zupełnie coś nowego, coś co się nie da porównać z żadnym z dotychczas znanych miast . Spod zielonych namiotów widać czerwoną hutę Kiedyś, gdy w Domach Kultury, w świetlicach i Klubach Robotniczych wmurowane zostaną pamiątkowe tablice głoszące sławę budowniczych Nowej Huty, na czołowych miejscach widnieć będą nazwy 51 i 53-ciej Brygady Ochotniczej ZMP, 45-tej Brygady SP i kilkunastu innych, a pod nimi nazwiska Orzańskiego, Żurawskiego, Marca, Samulczyka — pierwszych przodowników pracy inicjatorów współzawodnictwa, pionierów walki nowego ze starym. — Przyjechaliśmy tu na ochotnika — opowiada Szot przewodniczący 53-ciej Brygady ZMP. Pracując uczymy się jednocześnie. Tymczasem wielu spośród naszych majstrów chciało nas uczyć tak, jak ich uczono i chcieli, byśmy pracowali tak, jak kiedyś się pracowało. Nie wszyscy z nich mieli zaufanie do nowych metod i systemu, nie wszyscy darzyli nas zaufaniem. Niejeden z nas miał już przeszkolenie zawodowe, a każdy — zapał. Zorganizowaliśmy specjalne odcinki, gdzie pracuje tylko młodzież i pokazaliśmy starszym, co może młodość nie tylko wieku, ale i myśli, rewolucyjny zapał i zetempowski stosunek do pracy.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
