<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="W trosce o matkę i dziecko">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="7">
<date="1950-07-23">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
W gabinecie mgr. Balickiej jest cicho i przytulnie. Mgr. Balicka poinformowała mnie już o przepisach nowego Kodeksu Rodzinnego dotyczących prawa małżeńskiego, rozwodów, spraw alimentacyjnych. Przepisy te, z którymi zapoznaliśmy Czytelniczki w poprzednim numerze naszego pisma są dowodem, że Państwo stanęło w obronie praw kobiety i dziecka. — A jak przedstawia się sprawa dzieci nieślubnych? — pytam. — Dzieci pozamałżeńskie zostają całkowicie zrównane w prawach z dziećmi z małżeństwa. Jeżeli ustalone jest ojcostwo, chociaż ojciec dziecka nie uznaje, dziecko spokrewnione jest z rodziną ojca, ma prawo dziedziczenia po ojca i jego rodzinie, prawo do renty itp.. — Tego dotąd nie było. — W związku z nowym kodeksem rodzinnym zmienione zostały przepisy prawa o aktach stanu cywilnego. Z chwilą wejścia ich w życie z dn. 1 X 1950 r. każdy będzie mógł otrzymać uproszczony wyciąg z akt stanu cywilnego (metrykę), w której będzie figurowało jedynie nazwisko i imię, oraz data i miejsce urodzenia... Przypominają mi się słowa Anny: „mój syn będzie na każdym kroku upośledzony. W szkole pokaże metrykę z literkami N.N. Jak się wtedy ustosunkują ludzie do takiego dziecka?" — Nie. Dziecko Anny dziś już nie będzie miało takiego świadectwa urodzenia. Przez chwilę milczymy. Mgr. Balicka zastanawia się, a po chwili mówi dalej: — Jeszcze jednym bardzo ważnym dowodem troski o rodzinę i zrównanie praw kobiety i mężczyzny, jest przepis, że: — jeśli jeden z małżonków nie wypełnia swoich obowiązków, nie daje pieniędzy na utrzymanie rodziny, przepija je, lub wydaje w inny sposób — drugi może wnieść sprawę do sądu, który w postępowaniu niespornym może nakazać wypłacanie należności.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
