<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Za dolary bić się nie będą">
<author_1="J. Rudawski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="7">
<date="1950-07-30">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Stare łacińskie przysłowie głosi „kogo bogowie chcą zgubić temu rozum odbierają". Zdaje się, że bez żadnej przesady można to przysłowie zastosować do tych amerykańskich polityków, którzy rozpoczęli interwencje na Korei. Niewątpliwie, organizując napad na Koreę mieli oni jakieś plany czy przewidywania. Przecież nawet banda rabunkowa też jakieś plany układa. Ale rzadko się zdarza, żeby wszystkie plany napastnika tak szybko i zdecydowanie wzięły w łeb, jak to widzimy na przykładzie Amerykanów w Korei. Prowokując napad Południowej Korei na Północ, Amerykanie liczyli na błyskawiczne zwycięstwo. Gdy zamiast tego nastąpiły pierwsze klęski, rząd amerykański głosił, iż wystarczy ukazanie się lotnictwa amerykańskiego i marynarki, aby koreański lud się poddał, piechota nie będzie wcale potrzebna. Lecz kto mówi A musi powiedzieć B. Amerykanie zmuszeni byli rzucić na Koreę siły lądowe. Tym razem zachłystywały się gazety amerykańskie: sprawa pójdzie szybko i Koreańczycy nie potrafią stawić oporu wyższej rasie. Ale Koreańczycy potrafili jednak stawić opór i piechota amerykańska dostaje cięgi. Jedyne co potrafili Amerykanie naprawdę zrobić, to bombardować spokojne miasta koreańskie. Zbombardowali na przykład malutkie miasto Won-San. Nie jest to żaden przemysłowy ośrodek lecz miejscowość klimatyczna nad morzem. Bandyci spalili domy wypoczynkowe, zamordowali dzieci i kobiety. Również inne miejscowości zostały zaatakowane z powietrza. Ale nie zmieniło to sytuacji, że na froncie Amerykanie są bici na każdym kroku. Toteż nowe statki z wojskiem amerykańskim płyną na Koreę. Już tysiące żołnierzy amerykańskich znalazło mogiły na ziemi Koreańskiej często nie wiedząc nawet, że giną za zyski swych bankierów. Nowe dywizje nie pomogą. Nie można bowiem zwyciężyć ludu broniącego swej niezależności i wolności. Anglosasi słyną na całym świecie z obłudy.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
