<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="O nowe kadry">
<author_1="jkw">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="7">
<date="1950-07-30">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Żywiołowy rozwój gospodarki narodowej i wielkie zadania, które stawia przed nami Plan 6-letni, wymagają przygotowania kierowniczych i wykwalifikowanych kadr, które byłyby zdolne zabezpieczyć wykonanie wielkiego Planu Rozwoju Gospodarczego i Budowy Podstaw Socjalizmu. W pierwszym roku Planu 6-letniego musimy z całą ostrością postawić przed społeczeństwem sprawę uzupełnienia brakujących fachowców. Braki musimy zlikwidować przez przygotowanie i wychowanie nowych kadr na wszystkich odcinkach budownictwa socjalistycznego. Jako pierwsze wyrasta zagadnienie, skąd te kadry brać. Wobec ogromnego wzrostu zatrudnienia, które w końcu Planu 6-letniego osiągnie tylko w sektorze socjalistycznym 21,2 proc. ogółu ludności, nie możemy — jak to przeważnie działo się dotychczas — liczyć na niezorganizowany, samorzutny dopływ siły roboczej. Musimy ten dopływ do kluczowych przemysłów, jak górnictwo, hutnictwo, przemysł metalowy, chemiczny i budownictwo — planowo zorganizować. Liczba kobiet, które należy wciągnąć do produkcji sięga 900 tys. Przy zatrudnianiu ich trzeba będzie zwalczyć istniejące w niektórych działach gospodarki opory. Tradycyjne przestarzałe uprzedzenia ciągle jeszcze stawiają pod znakiem zapytania „zdolność" kobiet w pełnieniu tzw. „męskich" zawodów. Sprawa ta dojrzała jednak do załatwienia w drodze przepisów urzędowych, procentowo ustalających w zakładach pracy stan zatrudnienia kobiet w stosunku do ilości mężczyzn. Masowy dopływ nowej siły roboczej musi spowodować wprowadzenie obowiązkowego i krótkoterminowego przyuczania zwerbowanych robotników do pracy w produkcji. Otwiera się tu pole do działania dla dyrekcji zakładów pracy, dla związków zawodowych, a zwłaszcza dla ich ogniw najniższych — rad zakładowych. Główne źródło wzrostu kadry wykwalifikowanych robotników stanowić będzie młodzież, szkolona w szkołach zawodowych i stopnia, średnie kadry techniczne płynąć będą ze szkół zawodowych II stopnia, a kadry nowych specjalistów z wyższym wykształceniem wyjdą z wyższych uczelni. Ponieważ jednak uczelnie wszystkich trzech typów nie pokryją całego zapotrzebowania na kadry, trzeba będzie drogą dokształcania umożliwić zdobycie odpowiednich kwalifikacji ludziom uzdolnionym i wyróżniającym się w produkcji.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
