<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="W odwiedzinach u "kolonistów"">
<author_1="A. Rolińska">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="8">
<date="1950-08-06">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
W inspektoracie szkolnym w Wałbrzychu, pomimo święta — panuje ruch. Inspektor szkolny omawia z „trójkami" lustratorów społecznych, sprawy kolonii letnich, znajdujących się na terenie powiatu. „Trójki" lustratorów zorganizowano spośród miejscowych czynnych działaczy społecznych dla usprawnienia i pomocy pracownikom kolonii. Odwiedzają oni i opiekują się poszczególnymi punktami kolonijnymi. — Mam wrażenie, że w niejednym wypadku pomogliśmy kierownictwu kolonii w jego trudnej i odpowiedzialnej pracy. Przeszkolono nas, abyśmy wiedzieli, jaka jest nasza rola — objaśnia mnie ob. Lucyna Bukina. Jest ona emigrantką z Francji, gdzie przebywała 19 lat. Wróciła w 1947 r. i z zapałem oddała się pracy społecznej w odrodzonej ojczyźnie. Równie czynna jest ob. Daszkowska, sekretarka powiatowej Ligi Kobiet. Nie mogę z nią porozmawiać, bo jest zajęta i „przejęta" organizowaniem dla nas lokomocji. — Jest duszą naszej pracy — mówią zebrani. Jej energię i nieustępliwość w pokonywaniu trudności znają tu wszyscy. Ustaliwszy kierunek wyjazdów opuszczamy inspektorat. Jedziemy piękną drogą do wsi Walim Duży, gdzie są 2 kolonie: Spółdzielni Spożywców z Katowic i obóz — Kolonia harcerzy. Kolonia SSK mieści się w lokalu, gdzie był Dom Dziecka, obecnie przeniesiony. Urządzenia więc są odpowiednie: biało lakierowane łóżka, umywalnie, ambulatorium, separatki izolacyjne dla chorych, jadalnia, kuchnia i spiżarnia. Dzieci mają przeszło 160. Personel złożony przeważnie z nauczycieli; jest lekarka i higienistka. Kierownik kolonii energiczny, rozmiłowany w swej pracy. To kierownik szkoły. Żałuje, że nie przyjechaliśmy wcześniej, bo dzieci idą teraz na obchód Święta Odrodzenia do gminnej świetlicy, gdzie będą występowały. A jutro wyjeżdża już pierwszy turnus. W sali jadalnej siedzą dzieci przy podwieczorku. Ożywiony, choć przyciszony odgłos rozmów — przypomina gwar w ulu. — Przed każdym kubeczek z kakao, bułka z masłem, z racji święta — po 2 kawałki ciasta z kruszonką i talerzyk jagód z cukrem.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
