<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Proces szpiega">
<author_1="D. Barański">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="8">
<date="1950-08-13">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Władysław Śliwiński niewiele różnił się od tylu innych szpiegów nasyłanych do Polski przez wywiad państw imperialistycznych. Oficer RAFu (lotnictwo brytyjskie), ustosunkowany wrogo do Polski Ludowej wraca do kraju jako agent angielskiego wywiadu wojskowego „Military Intelligence 6". Praca jego wymaga wielu pomocników, ale jak pisał w jednym z raportów przesyłanych do Londynu „trudno znaleźć chętnych". Znajduje ich w końcu wśród dawnych współpracowników gestapo, przeważnie byłych „dwójkarzy" sanacyjnych, wśród grup podziemnych „Cecylii" i „Łupaszki" niedobitków bandy Orlika itp. Oni i sam Śliwiński zbierają wiadomości o lotniskach, fabrykach, o stanie i uzbrojeniu wojska i t. d., i t. p. Ponieważ szpieg ma duże trudności z przesyłaniem raportów, korzysta z „uprzejmości" urzędnika ambasady brytyjskiej pana Sneddona. I tak szpiegowska korespondencja często idzie razem z pocztą dyplomatyczną. Potem agent „MI 6" nawiązuje kontakty z attache lotniczym ambasady brytyjskiej płk. Turnerem i z attache wojskowym ambasady amerykańskiej majorem Jorgensonem, sierżantem Curtisem i kilkoma innymi pracownikami ambasad obydwu wymienionych krajów. Major Jorgenson i sierżant Curtis oficjalnie szukali grobów lotników amerykańskich, faktycznie zaś gromadzili materiały szpiegowskie. W pracy swej Śliwiński w razie potrzeby potrafił także korzystać z usług wywiadu francuskiego. Uważał — i słusznie, — że działalność wszystkich szpiegów ma ten sam cel. Przecież za tę samą robotę szpiegowską jednak wszyscy biorą pieniądze — dolary. W ciągu swej działalności (rok 1947 — 1948) centrala szpiegowska w Londynie wypłaciła mu 6.100 dolarów i 450.000 złotych. Za te właśnie dolary amerykańskie Śliwiński zdradzał swój naród. Nie dość tego „Military Intelligence 6" polecił mu przygotowanie zamachów na szereg działaczy demokratycznych. W tym celu Śliwiński rozkazał swym agentom gromadzić broń i amunicję. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
