<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Budujemy "Nową Hutę"">
<author_1="Krystyna Klatka">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="8">
<date="1950-08-20">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Droga „Przyjaciółko"! Chcę się podzielić z tobą moją radością i zadowoleniem. W czerwcu br. ukończyłam w Krakowie roczny kurs Pocztowo-Telekomunikacyjny. Egzamin zdałam z postępem dobrym. A teraz chcę się pochwalić, że od 15-go lipca pracuję w Urzędzie Pocztowym w noworodzącym się mieście Nowa Huta. Mieszkam na razie w Krakowie. Co rano jadę PKS-em do pracy i co rano widzę bajecznie szybko powstające miasto. Widzę domy, szosę, pełne auta junaków, cegłę, z której rośnie Nowa Huta. Jak mnie to cieszy, że my, młodzi ZMP-owcy, junacy, budujemy swą socjalistyczną ojczyznę, gdzie głos ma robotnik, przyszły mieszkaniec Nowej Huty. Nowa Huta jest to nasze miasto socjalizmu, owoc planu 6-letniego, mur pokoju, gdzie władzę ma i młodzież z całej Polski, pełna rewolucyjnego zapału. Młodzież pełna radości, z cegłą, łopatą i kielnią w ręku. Wiem, że tam, na poczcie, będzie dziś tyle paczek, ile wczoraj. Trzeba je wpisać do księgi, wysortować listy i prasę dla brygad. Ale niech przyjdzie i tysiąc paczek! Wytężymy wszyscy swe siły, podniesiemy wydajność pracy. To przecież dla junaków, dla kolegów. Podając listy czy paczki miło jest słyszeć: — Dla brygady. — Czy jest coś na blok 16? — Hej, koleżanko! Może tam mama przysłała paczkę, może list? — Chwileczkę, kolego, jest i list i paczka — odpowiadam. — Ach jak to dobrze! Dziękuję, koleżanko. Podchodzi listonosz innej brygady. — Koleżanko, czy są dla naszej brygady listy i prasa? — Są. Listonosz brygady jedzie wśród paczek i prasy na rowerze jak na obładowanym wielbłądzie. Lecz nie wśród pustyni, a wśród budowniczych Polski Ludowej, by po pracy dać im list z miłą nowiną, „Sztandar Młodych", pieniądze lub paczkę. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
