<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Moskiewski charakter">
<author_1="M.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="10">
<date="1950-10-08">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Potapow Aleksy Kirianowicz jest szczęśliwym człowiekiem. Fabryka Obrabiarek której jest dyrektorem, osiągnęła najlepsze wyniki produkcji. W domu oczekuje go żona Griniowa, pełna miłości, podziwu i uznania dla jego pracy. Griniowa jest przewodniczącą rady zakładowej kombinatu włókienniczej. Potapow wraz z naczelnym technologiem fabryki ustalają wykonanie planu 5-letniego w skróconym terminie. Przewidują, że dzięki wzorowej organizacji pracy uda im się oddać wsi planowaną ilość obrabiarek w ciągu trzech i pół lat. Kiedy w gabinecie Potapowa zjawia się dyrektor kombinatu włókienniczego proponując dodatkową produkcję udoskonalonych warsztatów tkackich, Potapow nie chce nawet słyszeć o przyjęciu nowego zobowiązania. Warsztaty tkackie wprowadzą chaos do produkcji, opóźnią wykonanie planu, wymagają przestawiania fabryki na pracą dwutorową. W ten sposób uzasadnia Potapow odmowę produkcji warsztatów. Wyjaśnienia dyrektora kombinatu włókienniczego, który mu tłumaczy jak wielką wartość dla radzieckiej gospodarki posiada produkcja warsztatów nowego typu, — nie mają wpływu na decyzję Potapowa. Potapow myśli tylko o „swojej" fabryce, „swoich" obrabiarkach, „swoim" planie. Zapomniał widać, że „jego" fabryka i plan są częścią wielkiego gospodarczego planu radzieckiej ojczyzny. Z takimi zarzutami występuje na zebraniu Komitetu Dzielnicowego WKP(b) zona Potapowa — Griniowa. Na zebraniu partyjnym rozstrzygnie się sprawa produkcji warsztatów. Partia pomoże w powzięciu słusznej decyzji. Naczelny technolog fabryki ocenia możliwości produkcyjne zakładów. Uzasadnia, że można włączyć do dotychczasowej pracy fabryki — produkcję warsztatów włókienniczych. Zadanie jest trudne i wymaga dużego wysiłku w pierwszym okresie organizacji — ale jest całkowicie wykonalne. Potapow podporządkowuje się decyzji partii i z pasją przystępuje do pracy. Zdawałoby się, że sprawa doczekała się słusznego rozwiązania. Ale jednak... Potapow nie może darować żonie jej oskarżającego wystąpienia. Przeniósł się do fabryki, opuścił dom rodzinny. Minęło kilka długich i ciążących dla małżeństwa tygodni zanim Potapow zrozumiał słuszność stanowiska swojej żony.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
