<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Na kursach zawodowych">
<author_1="Halina Paszko">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="10">
<date="1950-10-22">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Helena Harwik jest matką, ma dwoje dzieci. Spotykamy ją w Państwowej Fabryce Wagonów we Wrocławiu, gdy stoi przy maszynie zwanej rewolwerówką, i — podkładając pod ostrza mechanizmu metalowy wałek — wykonuje trudną czynność gwintowania. Ciekawe rzeczy opowiada nam ta „świeżo upieczona" kobieta-szlifierz: — W Pafawagu zaczęłam pracować jako szwaczka. Nie byłam jednak zadowolona, a to głównie dlatego, że zarobki były małe. Poszłam więc w tej sprawie do Komitetu Fabrycznego Partii. Komitet przydzielił mnie do szlifierni. — Miałam robić na tokarce, gdzie praca jest najłatwiejsza — ciągnie swoje opowiadanie Helena Harwik. — Ale majster nie chciał mnie uczyć. Odradzał, mówił, że nie dam sobie rady itd. — A na rewolwerówce praca łatwiejsza? — Rewolwerówka to trudna maszyna. Ma kilkanaście „pozycji", które trzeba dobrze poznać. Ale wszystko tu zależy od majstra. A nasz majster Tadeusz Staniak to dobry majster. Takich, jak Helena Harwik, kobiet, szlifierzy, tokarzy, wiertaczy, będzie w Pafawagu, a i w innych naszych fabrykach przemysłu metalowego coraz więcej. Liczba ich w Planie 6-letnim wzrośnie kilkakrotnie. Wczorajsze sprzątaczki, pomocnice domowe, szwaczki lub kobiety niepracujące zawodowo, staną przy maszynach. Przyczynią się do tego kursy szkolenia zawodowego, jakie prowadzą zakłady pracy. A jak pracują kobiety na kursach szkolenia zawodowego? Żeby się o tym przekonać, idziemy do innej hali Pafawagu, gdzie właśnie odbywają się zajęcia praktyczne kursu spawania elektrycznego. Na mniej więcej setkę młodzieży blisko połowa (40 procent) to dziewczęta. Jaskrawe snopy iskier rozświetlają przegrody hali, w których pracują pojedynczo uczennice i uczniowie. Młodziutka Danuta Korzeniewska zakłada żelazny drut, tak zwaną elektrodę, do narzędzia-uchwytu, włącza motor elektryczny, odpowiednio go nastawia, na rękę naciąga ochronną rękawicę, a na oczy — okulary. Twarz zasłania maską. Teraz dotyka elektrodą żelaznych płyt, przesuwa ją ruchami poziomymi.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
