<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Co daje kobiecie Plan 6-letni (11)">
<author_1="Edwarda Orłowska">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="11">
<date="1950-11-05">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
I właśnie Plan 6-letni, który w tak szerokim zakresie zaopatrzy rolnictwo w maszyny i zelektryfikuje wieś. Plan 6-letni, który stwarza warunki dla nieograniczonego rozwoju spółdzielczości produkcyjnej — zmieni do gruntu położenie kobiety wiejskiej. Spółdzielczość produkcyjna bowiem uwolni od brzemienia nadmiernego trudu w gospodarstwie, otwierając przed nią szerokie możliwości opanowania nowej techniki rolniczej, podniesienia swego poziomu kulturalnego. Spółdzielczość produkcyjna, gdzie każdemu członkowi zalicza się jego wkład pracy, niesie kobiecie rzeczywiście równouprawnienie, gdyż zapewnia jej źródło własnych dochodów na równi z mężczyzną. Spółdzielczość produkcyjna dla swych członkiń wprowadza płatny urlop połogowy i szeroką ochronę macierzyństwa. Spółdzielczość produkcyjna przez zespołową organizację wypasu — uwalnia dzieci od plagi pasionki, dba o to, by dziecko chłopa pracującego w całej pełni korzystać mogło z tych szerokich możliwości nauki, które stwarza dlań nasze Państwo Ludowe. W 1933 roku na pierwszym zjeździe kołchoźników przodowników Stalin tak powiedział o kobietach: „...powinny one pamiętać o sile kołchozów i ich znaczeniu dla kobiet, powinny pamiętać, że tylko w kołchozie mają możność stanąć na równej stopie z mężczyzną. Bez kołchozów nierówność — w kołchozach — równość praw. Niechaj pamiętają o tym towarzyszki kołchoźnice i niechaj strzegą ustroju kołchozowego jak oka w głowie". W licznych wycieczkach do ZSRR, które miały miejsce w zeszłym i bieżącym roku — chłopki i chłopi polscy na własne oczy przekonali się, jak żyje kobieta radziecka w kołchozie. Przodownica kołchozu „Czerwony Spółdzielca" z obwodu jarosławskiego — Lubow Gunina, deputowana do Rady Najwyższej ZSRR, odznaczona Orderem Lenina tak powiedziała w czasie pobytu delegacji radzieckich kołchoźników w Polsce: „Kiedy dziś porównujemy nasze życie z okresem przed przystąpieniem do kołchozu, kiedy to ciężka praca i niedostatek znamionowały każdy dzień — jesteśmy niezmiernie wdzięczni naszej Partii i wielkiemu Stalinowi".
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
