<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Anneliese Volkman">
<author_1="Z. D.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="12">
<date="1950-12-03">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Uwagę moją zwraca młoda dziewczyna, której modre oczy doskonale harmonizują z niebieską bluzą FDJ. Bez długich wstępów nawiązujemy serdeczną rozmowę, Anneliese opowiada mi o sobie: Anneliese jest mieszkanką miasta Schonebeck-Elbe w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Anneliese ma dwadzieścia trzy lata, a wygląda na osiemnaście. — Od trzech lat pracuję w fabryce wyrobów gumowych. Byłam parokrotnie odznaczona za pracę. Jestem też aktywistką w pracy społecznej. Zapytana, czy jest zadowolona, że jej organizacja delegowała ją na II Światowy Kongres Pokoju, Anneliese powiedziała: — Kiedy przyjechałam do Warszawy i zobaczyłam zniszczone dzielnice waszej stolicy, było mi wstyd, bo wiem, że ja także ponoszę odpowiedzialność za tę potworną wojnę. Nie umiem wyrazić tego, co przeżywam tu, w Warszawie... Nie tylko ja, ale także wszyscy moi towarzysze... Ale jednocześnie jestem szczęśliwa, gdy patrzę jak Warszawa się odbudowuje. Nabieram pewności, że i my także zatrzemy ślady wojny, że zbudujemy nową ojczyznę, wychowamy nowych ludzi, którzy potrafią obronić pokój i nigdy nie dopuszczą do nowej wojny. To co było nigdy się nie powtórzy. — Czy inne dziewczęta w Niemieckiej Republice Demokratycznej też tak myślą, czy mają tyle zapału? Anneliese uśmiecha się. — Oczywiście! Kiedy trzeba samej zdobywać możność nowego życia, zmieniać wszystko od podstaw, walczyć o nowe prawa, nową sprawiedliwość — trzeba wierzyć, trzeba mieć zapał! — mówi. — A przecież na nas, młodych, spoczywa właśnie ta wielka odpowiedzialność. My, młodzi, musimy przezwyciężać trudności, stare przesądy i zacofanie. Nasze niebieskie bluzy były z początku przyjmowane wrogo, a w najlepszym razie — niechętnie. Ale nie ustajemy w pracy. Budujemy nowe życie, walczymy o pokój... Anneliese szerokim ruchem ręki wskazuje zebrane na sali tłumy: — Mamy tysiące, miliony przyjaciół, którzy nam pomagają i umacniają nasze siły... Cała młodzież młodzież wszystkich narodów świata — to nasi bracia. Z. D.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
