<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Niech żyje nam górniczy stan">
<author_1="Wł. Orsza">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="12">
<date="1950-12-17">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Łączy ich praca górnika i droga, która przywiodła ich do tego pięknego i zaszczytnego zawodu. Droga ta była raz piaszczysta, to znów rozmokła, raz wąska, drugi raz szeroka, a zawsze taka jaką jest wiejska droga w Kieleckiem, w Lubelskiem czy w Rzeszowskiem. I takimi drogami przed trzema laty szli do Powiatowej Komendy SP Janek Kwiatkowski, Bronek Bigos i nieomal wszyscy młodzi górnicy. Służba Polsce otworzyła przed nimi nowe nieznane, piękne i ciekawe szlaki. Bronek Bigos z Opola Lubelskiego pojechał do Wałbrzycha, a Janek Kwiatkowski z Kieleckiego do Bytomia. Uczyli się i pracowali. Jednako przeżywali pierwsze lekcje z zakresu górnictwa, pierwsze zetknięcie się z kopalnią i górnikami, a po kilku miesiącach pierwszy zjazd — pod ziemię. Nie mogli się doczekać taj chwili. Ileż to razy na zebraniu ZMP-owskim domagali się by posłano ich na dół. I gdzieś po kilku miesiącach Bronek Bigos pisał z Wałbrzycha do matki w Opolu nad Wisłą: „Jestem górnikiem. Pracują na dole". Matka cieszyła się, pokazywała list sąsiadkom, a mimo wszystko coś ją czasem niepokoiło. Zwłaszcza to, że syn pracuje na dole. Nie wiedziała dokładnie co to takiego jest, ale sąsiadki mówiły, że na górze zawsze inaczej. Tymczasem Bronek nie był jeszcze górnikiem, a praca — na dole — jak pisał właściwie była lekcją praktyczną i trwała 3-4 godzin dziennie. Chłopcy nie bardzo mieli ochotę brać się potem znów do książek i zeszytów, ale cóż — tak „wymyślili" i trzeba się do tego stosować. Kiedy w czerwcu ubiegłego roku Bronek Bigos otrzymał świadectwo ukończenia szkoły z wynikiem bardzo dobrym i poszedł do pracy w kopalni „Knurów" przekonał się podobnie jak i jego koledzy, że dobrze „wymyślili" z tą nauką i pracą.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
