<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Sumienie">
<author_1="JJS.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="1">
<date="1950-01-01">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Na ekranie. Sumienie. Recenzent „Dziennika Polskiego" sklasyfikował ten film jako bezwartościowy na tej zasadzie, że nie posiada on społeczno-ideologicznego podłoża. Wydaje mi się, że takie podejście do rzeczy nie ma nic wspólnego z rzetelną krytyką filmową ani nawet troską o społeczno-ideologiczną wartość sztuki. Oczywiście działa tu pewien schemat. Psychologizm nie cieszy się obecnie dobrą marką (i słusznie), zaś przeżycia jednostek przestały być sprawą pierwszej wagi w dobie przemian o charakterze masowym. Jednakże nie należy zapominać, że masy składają się z poszczególnych ludzi i że ostateczną bazą ich poczynań i ich etycznej postawy jest człowiek postawiony oko w oko z problemami swego życia. Dobrze jest także pamiętać, że to, co zwykliśmy określać mianem „psychologizmu" w sztuce, stanowi pewną skrajność, a jeżeli potępiamy przesadę w tym kierunku, nie znaczy to, byśmy mieli dyskredytować w ogóle psychologiczne podejście do tematu. Nadmierna gorliwość prowadzi zawsze do uproszczeń i rzadko kiedy pozwala na sprawiedliwą ocenę jakiegoś zjawiska. Możemy być pewni, że dramat psychologiczny nigdy nie straci swej aktualności i zawsze oddziaływać będzie na kształtowanie się ludzkich charakterów. O to właśnie chodzi. Film "Sumienie" pomijając istotnie kwestie ustrojowo-polityczne, spełnia mimo to doniosłe zadanie wychowawcze, a rozwiązując problem w sposób przekonujący i pozytywny, zasługuje na dobrą lokatę nawet z ideowości. Ponieważ poza tym jest to film doskonale zrobiony, posiadający najwyższe artystyczne walory, zbywanie go paru frazesami wyrządza realizatorom czeskim wielką krzywdę. Począwszy od niezwykle konsekwentnie i proporcjonalnie skonstruowanego scenariusza, a skończywszy na opracowaniu zdjęciowym i montażowym, „Sumienie" jest obrazem precyzyjnie wykończonym, lecz równocześnie pozbawionym cech suchego majsterstwa. Akcja wciąga widza, trzyma go nie tylko w nieustannym napięciu, ale i w stanie moralnej czujności wobec narastającego i komplikującego się dramatu. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
