<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Dyskusja o "Chłopach"">
<author_1="J. M. S.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="1">
<date="1950-01-01">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Krytycznie odniósł się również do wywodów Rzeuskiej Sobierajski, jeśli idzie o problem recepcji Reymonta przez obóz marksistowski. Zarzuca jej wręcz, że pojmuje idealistycznie procesy kulturowe... Polemizując z twierdzeniem Rzeuskiej, jakoby Reymont musiał zrobić głównym bohaterem bogacza Borynę, a nie biedaka, gdyż inaczej nie mógłby ukazać całej panoramy istotnie kolorowych, barwnych, obrzędów, wesel, pogrzebów, świąt dorocznych, replikuje Sobierajski: O akcentach dzieła zadecydowała więc według Rzeuskiej potrzeba pokąsania folkloru, bo tę potrzebę wysuwała obowiązująca wówczas konwencja. Dlaczego to właśnie było zamówieniem epoki, ten problem już autorkę nie interesuje. A szkoda. Łatwiej byłoby wtedy choćby z tego jednego faktu określić, z jakiej pozycji kształtował Reymont obraz wsi. Otóż właśnie odpowiedzią na to pytanie zajmuje się Sobierajski: Reymont pragnie „odbudować — pisze — polską duszę ogólną", chce ją oczyścić od „obcych wpływów i wrogich osadów i naszej własnej wrogości". Ma nadzieję tę polską duszę ogólną odbudować z „zaginionych obyczajów, z wrażeń ziemi i ze wszystkiego co nasze". To wyznanie można by zamknąć właściwie w trzech słowach: tradycjonalizm,swojskość, odrębność. Nie ma chyba wątpliwości, od czego autor "Ziemi obiecanej" pragnął się odciąć ze względu na jaką ideologię byt rzecznikiem odrębności. Według Reymonta współczesną mu rzeczywistość polską zanieczyściły wrogie osady, stąd nad społeczeństwem w sposób fatalny zaciążyła wówczas „nasza własna, wrogość"... Mówiąc po prostu „nasza własna wrogość", to innymi słowy — narastanie klasowej świadomości polskiego proletariatu, a „wrogie osady", to przenikające do klasy robotniczej i postępowej inteligencji — marksistowska teoria walki klas i marksistowska idea rewolucji proletariackiej. W interesie burżuazji budował Reymont ogólną duszę polską, w interesie burżuazji podsuwał sproletaryzowanemu chłopu mit parceli. Ideologię te reprezentował — zdaniem Sobierajskiego — „Głos", w którego kręgu duchowym Reymont pozostawał; wymagał tego jego awans, idący po linii systemu kapitalistycznego.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
