<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Milczenie jest złotem">
<author_1="JJS.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="1">
<date="1950-01-08">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Pierwsza lata naszego stulecia obyczajowo i stylowo należą jeszcze do epoki, fin de siecleu. Jest w tym okresie coś wyjątkowego i jedynego w swoim rodzaju — przedziwny stop brzydoty i wdzięku, trzeźwej spekulacji i naiwności, śmiałej, odkrywczej myśli i zwietrzałego konwenansu. Co jednak fascynuje nas najbardziej, to technika, wykluwająca się w tym czasie z powijaków. Wszystkie wynalazki i urządzenia, które dziś zawładnęły naszym życiem, wyznaczyły jego nieludzkie tempo, narzuciły mu swoją bezwzględną precyzję, były wówczas niezgrabną zabawką w rękach naszych dziadków, zabawką, którą pysznili się beztrosko, nie pojmując jeszcze, jakie to siły rosną w ich dłoniach. Fakt ten, bardziej niż cokolwiek innego sprawia, że wybiegając myślą ku owym nie tak bardzo dawnym latom odnajdujemy w ich atmosferze jakiś rys infantylizmu, nie spotykany w innych epokach. Jest w nich coś wzruszającego, coś, co nas śmieszy, irytuje i pociąga. A pociąga jednak bardzo mocno, skoro ostatnio tak często powracamy do tych minionych dni, nie tylko filmem, powieścią czy malarstwem, ale nawet krojem damskich sukien i kształtem fryzur. Można by nazwać paradoksalnie ten objaw ucieczką od doskonałości, jakimś odruchem samoobrony, wyrażającym się, tęsknotą za zespołem form mniej celowych i mniej obowiązujących do wysiłku. Nie zapuszczajmy się jednak w tak ryzykowne rozważania. Faktem jest, że w sztuce proces ten przejawia się szczególnie wyraźnie w środowiskach cywilizacyjnie bardziej „wyżytych", bardziej umęczonych i nasyconych kulturą. Właśnie we Francji obserwujemy to zjawisko częściej niż gdziekolwiek indziej. Jest w tym oczywiście pewien błąd perspektywy, bo wiadomo, że w dobie tak doniosłego przełomu tylko maleńki wycinek życia mógł mieć pozory rozczulającej i błahej sielanki. Jednakże prawem artysty jest dokonywanie selekcji, a prawem szarego człowieka jest rozrzewnianie się nad wybraną cząstką przeszłości.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
