<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="O rozmaitości i snobizmie">
<author_1="Kisiel">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="1">
<date="1950-01-15">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Przed paru tygodniami w jednym z pism krakowskich ukazał się felietonik, atakujący młodych ludzi noszących ekscentryczny strój, strój ten, to coś w rodzaju „habitu" z majtającym się z tyłu kapturem i z drewnianymi kołkami, zastępującymi guziki. Autor felietoniku zwymyślał młodzieńców mocno, nazwał ich snobami, błaznami, nierobami — w ogóle suchej nitki na nich nie zostawił. Z początku wydawało mi się, że ma sporo racji (choć zbytecznie się unosi), ale po namyśle... Każda sprawa ma co najmniej dwie strony, na każdą rzecz można spojrzeć z różnych punktów widzenia, za każdą racją przytoczyć można rozmaite argumenty. Człowiek, który nie chce popaść w ciasną jednostronność i w ubóstwo psychiczne, powinien mieć wyrobiony zmysł sprawiedliwości i krytycyzm, aby mógł z każdej argumentacji wybrać to, co w niej jest słuszne, w każdym wypadku oddzielić ziarno od plew, na każdą sprawę spojrzeć z różnych jej perspektyw i w ten sposób osiągnąć widzenie pełne, prawdziwe i — własne. Jeśli na przykład mamy dwa przedmioty, jeden brzydki, lecz użyteczny, drugi ładny, lecz bezużyteczny, to ani z tego, że przedmiot brzydki jest użyteczny, nie należy wyprowadzać wniosku, że rzeczy użyteczne zawsze są i muszą być brzydkie, ani z tego, że przedmiot ładny jest bezużyteczny, nie można wnioskować, że piękno jest zawsze do niczego nieprzydatne. Po prostu należy w każdym z podanych dwu wypadków przeprowadzić selekcję, oddzielić to co pozytywne, od tego, co negatywne, i wreszcie połączyć oba rezultaty w pogląd słuszny, wszechstronny, obiektywny, wzbogacający nas a zarazem dynamiczny, bo skłaniający do działania pogląd, iż należy po prostu dążyć do tego, aby przedmioty użyteczne były zarazem ładne.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
