<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="W poszukiwaniu sensu historii">
<author_1="Alojzy Dębno">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="1">
<date="1950-01-29">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Angielski historyk, podobnie jak inni historycy, pozostawia etnologom rozpatrywanie obyczajów przestrzeganych przez ludy pierwotne, podobno szczęśliwe dzięki nieprzeżywaniu wielkich wzlotów i upadków, utrwalanych piórem historyków. Toynbee opracował dzieje społeczeństw cywilizowanych, które wyłoniły się z mgławicy społeczeństw pierwotnych przed przeszło sześciu tysiącami lat. Napisał dzieło historiozoficzne o przyczynach wzrostu i upadku cywilizacji, objaśniając obficie swoje uogólnienia zobrazowaniem przebiegu konkretnych wydarzeń historycznych, świadczącym o fenomenalnej erudycji. Ogarnął całokształt kultury ludzkiej. Oświetla swe tezy argumentami, które czerpie zewsząd. Wciąga w sferę, swych dociekań historie, religii, polityczną, gospodarczą i społeczną, rozwój myśli filozoficznej i naukowej, literaturę, i sztuki piękne. Zanim przystąpił do spisania dzieła, magnum opus swego życia, uzbroił się w zapas wiedzy iście encyklopedycznej, który potrafił w pełni wyzyskać, ująć w system i uprzystępnić czytelnikowi. O ile mi wiadomo, autorzy żadnego z licznych innych dzieł historiozoficznych nie operują tak bogatym arsenałem naukowym jak ten, którym Toynbee się posługuje w sformułowaniach, świadczących jak najpochlebniej o kunszcie literackim, któremu zawdzięcza tak szerokie koła czytelników. Jego ambicją jest wykrzesanie historiozofii z materiału historycznego. Stworzył dzieło, przypominające niektóre systemy socjologiczne. Nie zadowalnia się opisowym ujęciem przedmiotu badań. Sięga do wnętrza problemu. Usiłuje wyjaśnić współzależność wydarzeń, wyrozumieć związek, zachodzący między nimi. Usiłuje różnorodną rzeczywistość sprowadzić do wspólnego mianownika. Szuka najogólniejszych prawidłowości w przebiegu wydarzeń. Jego pojmowanie prawidłowości przebiegu procesów historycznych polega na pójściu drogą pośrednią między ostatecznościami. Właściwe człowiekowi cywilizowanemu przypuszczenie, że zachodzi konieczne następstwo zjawisk, stanowiących łańcuch przyczyn i skutków, okazuje się w znacznym stopniu zgodne z rzeczywistością przyrodniczą. Posługiwanie się zasadą przyczynowości gwoli wyjaśnienia działań ludzkich łacno wiedzie na manowce. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
