<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Zapolska">
<author_1="J. M. S.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="2">
<date="1950-02-18">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
I jeślibyśmy chcieli znaleźć ostateczne sformułowanie współczesnej oceny Zapolskiej, dokonanej przez marksistowskiego krytyka, to może najlepiej wyrażają ją te zdania: Braki artystyczne pisarstwa Zapolskiej widoczne są w większości jej powieści. Utwory dramatycznei wykazały większą siłę przetrwania. Oparte w zasadzie na tej samej koncepcji człowieka, co powieści, wyrosłe z tych samych uwarunkowań społecznych, zachowały one w swojej strukturze rodzajowej znamiona trwalszej świeżości artystycznej. Możemy sine ira et studio ustalić społeczny sens pisarstwa Zapolskiej, sięgając do właściwych, historycznych determinant, ukazując słabość ideologiczną pisarki, która krytykę ustroju kapitalistycznego ograniczyła do krytyki obyczajowości mieszczańskiej... W sztuce Zapolskiej przejrzało się przede wszystkim niewątpliwie nędzne kołtuństwo, słabe drobnomieszczaństwo, które nigdy nie pełniło wielkich historycznych zadań. Na tę ostateczną konkluzję studium Jakubowskiego można się niewątpliwie pisać. Inne natomiast będzie zwartościowanie postawy autorki z punktu widzenia nie marksistowskiego, ale katolickiego. Piszemy się całkowicie na krytyczną ocenę naturalizmu jako prądu, któremu brak było głębszego spojrzenia na świat, aczkolwiek interpretację ideologiczną, tego świata pojmujemy całkiem inaczej niż marksistowski krytyk. Zgadzamy się również i na to, że rola Zapolskiej jako reformatorki moralności, idąc w kierunku rozluźnienia dyscypliny obyczajowej, była naiwna — my dopowiemy jeszcze: szkodliwa. Nie podzielamy również koncepcji pisarki, że życie ludzkie jest darwinistyczną walką o byt, że potworne ludzkie wady i narowy są tylko zjawiskiem psychobiologicznym (którą to koncepcję — warto to przypomnieć — odświeżał niedawno w ostatniej fazie swej twórczości H. G. Wells w powieści „Dolores"). Natomiast sądzimy, że nie myliła się Zapolska osądzając istotę zła w postawie człowieka, w ludzkim — nazbyt niestety biologicznie zinterpretowanym — charakterze. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
