<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="We Wrocławiu i Szczecinie">
<author_1="Stefan Kisielewski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="3">
<date="1950-03-05">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
A teraz trzeba pomówić trochę o klanie. Ma on swoją komórkę w każdym większym mieście — pewien więc byłem, że natrafię nań i we Wrocławiu. Tylko gdzie? Uwagę moją zwrócił duży, ukolumnowany gmach teatru: jasne, że muszą mieć swoje meliny gdzieś w pobliżu. Istotnie — naprzeciwko na rogu jest mała, charakterystyczna knajpka, za drugim rogiem kawiarnia „Teatralna", niedaleko, w głąb placu Wolności kawiarnia „Artystyczna". Niewątpliwie tutaj mieści się siedziba klanu — zresztą nie palę się doń specjalnie, ale... nic co wrocławskie nie powinno mi być obce. Wchodzę więc około jedenastej, przed południem, do owej „Artystycznej" (turysta ma prawo znajdować się o tej porze w kawiarni). Rozsiadam się po tonących w papierosowym dymie sylwetkach. Tak — to oni, nie ma wątpliwości; poznaję charakterystyczne twarze, zresztą zdradza ich zawodowy napój: litrami żłopana czarna kawa. To oni i ich kobiety: członkowie bardzo wszędzie rozwielmożnionego klanu — artyści. Nie kocham ich zanadto, nużą mnie, właściwie zbrzydli mi zdecydowanie, mimo to życie moje wśród nich upływa, snują się za mną jak cienie. I tu mnie dopadli; trudno — starym nałogiem wiedziony już, mimochcąc, siedzę wśród nich, rozkoszując się gorzkawym smakiem kawy na języku. Wszystko prawidłowo: kawa w południe. Dowiaduję się o życiu kulturalnym Wrocławia: to, owo, tamto, teatr i opera w jednym gmachu, drugi teatr mniejszy, gdzie idą „Niemcy" Kruczkowskiego, czasem koncerty symfoniczne. Wobec tego sumienie mnie rusza i myślę sobie, że obok łażenia po knajpach i ruinach trzeba by jednak „trzymać fason" i pójść na coś dla ducha". Wślizguję się więc na próbę w operze w ciemności widzę znajomą sylwetkę dyrygującego. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
