<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="O sprawie toruńskiej">
<author_1="Władysław Konopczyński">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="3">
<date="1950-03-26">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Szanowny Panie Redaktorze, Z pewnym zakłopotaniem ujrzałem swe nazwisko zacytowane w polemicznej notatce "Tygodnika" przeciw „Strażnicy Ewangelicznej" z powodu wypominaniu sprawy toruńskiej 1724 roku. Wprawdzie przytoczone słowa moje nie zawierają nic fałszywego i nie mam w nich nic do sprostowania, ale „Strażnica" wzięła z nich pochop do zaczepienia mojego referatu „O dawnej i nowej nietolerancji polskiej", pisanego w roku 1918 i wytknęła mi kilka lapsusów. Pierwszy polega na tym, że przypisałem protestantom toruńskim zburzenie kościoła Panny Marii (który był ich własnością); drugi, że usprawiedliwiałem wydalenie z sejmu 1718 roku kalwina Piotrowskiego, jako narzędzia posła Dołhorukiego. Otóż muszę wyznać, że pisałem tamten referat rzeczywiście na pamięć, na zamówienie, tak jak się teraz wiele rzeczy pisze (gorąco było przed tą konferencją pokojową). Ale spełniłem swój naukowy obowiązek, jak tylko przekonałem się z badań J. Feldmana, że w tych dwóch punktach nie mam racji: sprostowałem powyższe błędy przy pierwszej okazji. A czy mój przeciwnik spełnił obowiązek sumiennego krytyka, czy sprawdził, jak ja o tym piszę w „Dziejach Polski nowożytnej" (1936)? Stoi tam dla każdego umiejącego uważnie czytać: „tłum miejski, podrażniony przez uczniów jezuickich podczas procesji zdemolował kollegium" i dalej: „kościół Marii Panny w Toruniu oddano bernardynom" (187—8). Nieco zaś wyżej (186): „W roku 1718 stworzono nowy precedens szkodliwy dla pojednania wyznań, gdy izba poselska wyrugowała ze swego łona nieszkodliwego kalwina Piotrowskiego, co potem naśladowano konsekwentnie". Czy tylko mój krytyk umie czytać uważnie? Chyba nie, bo gdy ja piszę („Od Sobieskiego do Kościuszki", 44) że „należałoby przyznać nieco tolerancji i naszym królom, którzy, lubo żarliwi katolicy... miewali ministrów dysydentów... nie mówiąc już o dziesiątkach senatorów protestantów" — to on z wyrazu "miewali" robi "mianowali", co sięgałoby znacznie dalej. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
