<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Jubileusz 1945-1950">
<author_1="Kisiel">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="3">
<date="1950-03-26">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
"Tygodnik Powszechny" obchodzi jubileusz: pięciolecie swego istnienia. Pierwszy numer pisma wyszedł dnia 24 marca 1945 roku pięć lat jak obszył, czy jak psu w ogon strzelił (to drugie porównanie przeznaczone jest dla czytelników-myśliwych). W numerze 6 z dnia 29 kwietnia tegoż roku pojawiła się w "Tygodniku" recenzja muzyczna niżej podpisanego. Od tego czasu towarzyszyłem pismu wiernie, jak wesz za kołnierzem, albo, jeśli ktoś znajduje to porównanie niesmacznym, jak gwóźdź w bucie, pisząc ponad dwieście felietonów (powojenny rekord polski) oraz często gęsto zalewając i inne strony tego organu. W owej radosnej twórczości nic mi nie mogło przeszkodzić, nawet przyjacielskie przestrogi pewnego znajomego: „Czekaj, czekaj, dobrego Piwowarczyka sobie nawarzysz!", ani zgryźliwa nieco rada innego znajomego: „Lepiej uważaj, bo co wolno księciu, to nie prosięciu". Nie przejmowałem się ani tym, ani listem w mojej sprawie, opublikowanym po wydaniu „Sprzysiężenia", a kończącym się cytatem z Boya: Powiedz, Ojczyzno, quousque. Będziemyż cierpieć tę plusquę! (Wrodzona skromność nie pozwala mi oczywiście podkreślać, że ostatnie słowo tyczy się niżej podpisanego). Ale dość o sobie, pomówmy o "Tygodniku Powszechnym". Jakie cele i zadania przyświecały temu pismu przez pierwsze 5 lat jego istnienia? Zdefiniuję je krótko: "Tygodnik Powszechny" przez pierwsze 5 lat swego istnienia propagował i realizował kisielizm. Cóż to jest kisielizm? Oczywiście pytanie takie zadać może tylko kompletny ignorant, kisielizm bowiem to powszechnie znany system filozoficzny, obejmujący swym zasięgiem wszystkie dziedziny życia ludzkiego z polityką ekonomią, kulturą, sztuką i sportem na czele. Oprócz kisielizmu „Tygodnik" zajmował się jeszcze innymi sprawami, ukazywały się w nim też od czasu do czasu prace nie-kisielistowskie. lecz, rzecz prosta, miały one znaczenie tylko uboczne, marginesowo przyczynkarskie. Trzon ideowej pracy pisma stanowił kisielizm, scharakteryzowany najpełniej w maksymie: „Nie wierz człowiekowi, który ci mówi, że głową muru nie przebijesz".
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
