<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Rouault">
<author_1="Raissa Maritain">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="4">
<date="1950-04-09/16">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Nie lubię anegdot, muszę jednak zapisać tu inny jeszcze rys dzikiego usposobienia Rouaulta: udało mu się, choć trudno w to uwierzyć, konspirować swój adres przez dziesiątki lat przed wszystkimi niemal znajomymi. Dawał zawsze adres Muzeum Gustave Moreau. Ale miejsce, które zamieszkiwał z rodziną, znały może dwie, trzy osoby poza nami i Andre Suaresera. Co do nas, to musieliśmy przyrzec, że nigdy nie zdradzimy ich sekretu i dotrzymaliśmy skrupulatnie przyrzeczenia. Nawet Vollard, w którego domu miał później Rouault pracownię, długo nie znał prywatnego adresu malarza. W chwili zamieszkania w Wersalu, około 1909 czy 1910 r. Rouault miał lat około 40, urodził się bowiem w r. 1871, w piwnicy, w czasie bombardowania Paryża przez Prusaków. Wszedłwszy w kilka lat po śmierci swego mistrza, Gustave Moreau, na drogę poszukiwań i trwając na niej bohatersko, przeżywał wtedy najboleśniejszy okres swego życia. Jego czarne, przerażające malowidła zadziwiały i odstraszały pierwszych przyjaciół — kolegów ze szkoły. L. Bloy miał mu je za złe i uważał je za błąd. Nieznany jeszcze handlarzom obrazów, ceniony przez kilku amatorów i kilku jasnowidzących krytyków, przerażonych jednakże obraną przez niego linią, na której trwał od r. 1903, malował — gdyśmy go poznali — sędziów, prostytutki, megery i błaznów, w obrazach ciemnych i ogromnych, krajobrazy nędzy w kolorach przejrzystych, Chrystusów, których twarz i ciało potężnie zdeformowane wyrażały paroksyzm boskiej męki i ludzkiego okrucieństwa. W ten sposób wyrażał swój wstręt do brzydoty moralnej, nienawiść do przeciętności mieszczańskiej, gwałtowne pożądanie sprawiedliwości, litość dla ubogich, wreszcie żywą i głęboką wiarę, jak również potrzebę absolutnej prawdy w sztuce. Ten olbrzymi ładunek człowieczeństwa, szukający sposobów wypowiedzi, mógłby zachwiać „cnotę artystyczną" mniej solidnie zakorzenioną.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
