<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Noxatra">
<author_1="Karol Ludwik Koniński">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="4">
<date="1950-04-02">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Święty nie lekceważy instytucji społecznej małżeństwa; małżeństwo jest wartościowym społecznie używaniem erotycznym; jest, jeśli jest takim, dozgonną przyjaźnią człowieka dla człowieka; jest, jeśli jest takim, naturalną wychowalnią dzieci; dzięki małżeństwu trwa życie i to życie społeczne, ono jest uporządkowanym rozpłodem; dopóki Ziemia trwa, święty, swą nauką dla wielu, podtrzymuje małżeństwo; ale cóż nam zależy na tym, żeby Ziemia trwała? Dla siebie i dla podobnych sobie wybiera czystość ascetyczną. Społeczeństwu nie potrzeba czystości ascetycznej; owszem, może ona nawet być szkodliwa, kiedy się szerzy epidemia świętości i zbyt wiele szlachetnych energii odpływa, bezpłodnie; nasienie świętych marnuje się, a to jest nasienie zdrowe i mogłoby służyć do produkcji dzielnych ludzi, wychowanych w uczciwych rodzinach; społeczeństwu wystarczy seksualna dyscyplina powściągliwości. Ale etyka świętych nie zna miary; jej żadna wartość skończona nie zaspokoi; proces świętości, raz rozpętany w psychice, niszczy logicznie wszystko, co jest mniej warte niż Bóg, — a wszystko jest mniej warte niż Bóg — już z założenia o Bogu; prawość myślenia wciąż i nieustannie tę konkluzję wywodzi: porzuć! A skoro naturalny psychorganizm temu rodzajowi życia przeciwi się, należy go przemóc, przełamać, aż się upokorzy. Etyka świętych toleruje Bios, o ile jest społecznie uporządkowany, lecz tylko toleruje, jako fakt dany, a w zasadzie potępia go; wprawdzie Bóg jest twórcą życia, ale życie naturalne dane jest człowiekowi tylko po to, aby je przekroczyć, dane jest jako przeszkoda po drodze do Boga, jako próba mocy i wierności. Od momentu, w którym na horyzoncie moim pojawili sią święci, szerokie obszary życia, z punktu widzenia społecznego bynajmniej nie przestępne, podpadły pod zakon, nakryły się niepokojącym cieniom grzechu, jak łąka kwietnia.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
