<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Monografia dumy">
<author_1="Konrad Górski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="4">
<date="1950-04-23">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Czesław Zgorzelski należy do tych ludzi, którzy stawiają najwyższe i najbardziej rygorystyczne wymagania przede wszystkim samym sobie. Obieranie drogi najgorszego oporu powoduje, że ludzie tacy dochodzą później od innych do skrystalizowanych wyników własnej pracy, ale za to wyniki te są, jak ów dom z ewangelicznej przypowieści obudowany na opoce. Refleksje te nasuwają mi się, gdy patrzę na leżące przede mną dzieło Zgorzelskiego, ("Duma poprzedniczka ballady"*). Praca ta została przedstawiona Wydziałowi Humanistycznemu Uniw. M. Kopernika w Toruniu jako doktorska, tak z równym powodzeniem mogłaby stanowić podstawę habilitacji autora w zakresie historii literatury polskiej. Jest to bowiem dzieło nie tylko ogarniające wielką ilość materiału naukowego, zebranego z wielką sumiennością i ścisłością, nie tylko będące świadectwem doskonałego opanowania różnych, najbardziej nowoczesnych metod badania literackiego, ale nade wszystko przynoszące bardzo wielki zasób spostrzeżeń odkrywczych o znaczeniu wybiegającym daleko poza sprawę tak skromnego gatunku literackiego, jak duma. Praca Zgorzelskiego wynikła z zainteresowań historycznych wiążących się z wystąpieniem Mickiewicza. Jeżeli datujemy początek romantyzmu w Polsce od chwili ukazania się „Ballad i romansów", to kierujemy się w tym wypadku wrażeniem, jakie zrobiła na współczesnych ta publikacja. Czym ono było wywołane: nowością gatunku, czy nowością artyzmu? — Od dawana wiemy, że to drugie. A jeśli tak, to na czym polegała nowość ujęcia ballady, nadająca tomikowi Mickiewicza tak przełomowe znaczenie! Pytanie to prowadziło już dawniejszych historyków do zajęcia się balladą przed Mickiewiczem i Zgorzelski miał w tym zakresie dwóch poprzedników: Antoniego Langego i Ignacego Górskiego. Artykuł Langego miał tę zasługę, że zagadnienie ballady polskiej przed romantyzmem postawił i ogólnie naszkicował, rozprawa Ignacego Górskiego przynosiła znacznie obszerniejszy materiał ogólne jego omówienie ze stanowiska historyczno-literackiego i zestawienie pewnych jego zbieżności z balladami Mickiewicza, ale daleka była od wyczerpania wszystkich zagadnień, jakie temat nasuwał.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
