<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="950 lat Metropolii Gnieźnieńskiej">
<author_1="Ks. Franciszek Kryszak">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="4">
<date="1950-04-23">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Święty Wojciech skorzystał z zaproszenia Bolesława. Rozumiał doskonale, zarówno intencje monarchy, jak i jego plamy, ale Bolesław pomylił się, jeśli w rachunkach swoich i nadziejach widział Wojciecha jako przyszłego metropolitę polskiego Papież Grzegorz V wysyłając Wojciecha z Rzymu do Pragi zaznaczył wyraźnie, że gdyby pobyt jego w praskiej stolicy biskupiej stał się niemożliwy, ma prawo ją zostawić i udać się do pogan na pracę misyjną. Bezkompromisowy biskup praski rozumiał polecenie papieskie dosłownie. Toteż nie mógł pozostać w Polsce, która już krajem misyjnym w ścisłym tego słowa znaczeniu nie była. I dlatego wiosną 997 roku udał się do Prus, by tam podjąć się trudnej pracy misyjnej. "Nie trwała ona długo. Zaraz na wstępie znalazł św. Wojciech śmierć męczeńską. Jeżeli odmowa, jaka spotkała Bolesława ze strony biskupa co do osobistego i czynnego poparcia ambitnych planów kościelno-politycznych, stanowiła dlań cios, to teraz zrozumiał że nadarzyła się okazja do jawnego wystąpienia z żądaniem utworzenia polskiej metropolii i do tego, co z jej osiągnięciem było ściśle związane, a mianowicie korony. Sytuacja międzynarodowa wyjątkowo sprzyjała temu, a była ona poniekąd wynikiem atmosfery, jaką wywołało męczeństwo św. Wojciecha. Zasiadający na tronie cesarskim Otton III nie miał zrozumienia dla ściśle niemieckiej polityki swej dynastii saskiej. Temu młodocianemu władcy roiły się sny o utworzeniu jakiegoś imperium mundi i dlatego wplatał do swej polityki wszystko, co w spełnieniu marzeń mogło być przydatne. Wieść o męczeństwie biskupa-przyjaciela wstrząsnęła Ottonem III. Otrzymał zaś tę wieść od Bolesława Chrobrego za pośrednictwem brata męczennika, Radzyma-Gaudentego, który zaraz po wykupieniu zwłok św. Wojciecha i umieszczeniu ich najpierw w Trzemesznie, a potem w samym Gnieźnie, wysłany został do cesarza i papieża.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
