<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Małpoludy i wirusy">
<author_1="J. M. S.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="4">
<date="1950-04-30">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Sądzę, że wyróżnić należy w artykule Stęślickiej-Mydlarskiej stronę faktyczną od hipotetycznej. Jeśli przekonywujące są wywody autorki o konieczności włączenia form kręgu australopithecinae do rodziny hominidae, to już opisy polowania przytaczane na dowód inteligencji tych małpoludów są jednak tylko przypuszczeniem, o stopniu prawdopodobieństwa nadającym się do dyskusji. Również końcowy wniosek nie narzuca się jako jedyna konieczność z przytoczonych rozważań. Jeśliby przyjąć, że istoty te, określone mianem hominidae, wykazywały nie tylko cechy zewnętrzne podobne do współczesnego człowieka, ale także i pewną, przekraczającą możliwości zwierzęce inteligencję, to można by stąd dojść także do przekonania, że spotykamy tu faktycznego praprzodka człowieka, który z biegiem czasu ulegał w obrębie swego gatunku udoskonalającej ewolucji. Nie zapominajmy bowiem, że koncepcja wspólnego pnia rozwojowego człowieka i małp człekokształtnych jest tylko postulowaną hipotezą. Czytelnicy „Przeglądu prasy" byli już parokrotnie informowani o wirusach. Obecnie za „Problemami" (nr 2) podajemy, co myśli o tej sprawie nauka radziecka. Artykuł Olega Pisarzewskiego (ZSRR) referuje dwa przeciwne poglądy. Prof. W. Ryżkow, wychodząc z założenia, że większość najprostszych organizmów... prowadzi życie pasożytnicze, żywi się substancjami organicznymi, wydalinami, resztkami jakiegoś innego życia, sędzi, że wirusy są również pasożytami... Mniej doskonałe pasożyty są jeszcze zdolne do jakiejkolwiek samodzielności, chociaż najbardziej ograniczonej. Wirusy ostatecznie straciły zdolność do samodzielnego istnienia. Mogą się one tylko rozmnażać, ale za to ta zdolność jest u nich rozwinięta wprost potwornie. Natomiast prof. K. Suchow twierdzi, że nie może być aby plazma pasożytniczej bakterii ("przodka" wirusa) uprościła się do jednej cząsteczki białka i jednocześnie zachowała właściwości życia i uważa, że wirusy nie pochodzą wcale od żywych komórek, które uprościły się i stały doskonałymi pasożytami. Ich zaczątkiem są poszczególne składowe części komórki, ciała białkowe zdolne do wytwarzania sobie podobnych... Same jednak nie są one jeszcze żywe...
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
