<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Piędź ziemi">
<author_1="JJS">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="5">
<date="1950-05-07">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Ten drugi z kolei węgierski film, jaki oglądamy u nas po wojnie, jest znacznie słabszy od filmu „Gdzieś w Europie", chociaż zarówno zdjęcia jak i gra są zupełnie poprawne. Mimo to obraz nuży i nie „wciąga" widza. Winę za to ponoszą scenarzyści (Kolektyw Dramaturgiczny Filmu Węgierskiego), którzy w usprawiedliwionej trosce o wydźwięk społeczny zbyt mało dołożyli starań do opracowania wątku beletrystycznego. A przecież ten ostatni decyduje o tym, czy problematyka filmu „chwyci", czy potrafi poruszyć wyobraźnię i uczuciowość widowni. Również i reżyser (Frigyes Ban) jest odpowiedziałny za braki obrazu. Nie potrafił on nadać właściwych proporcji poszczególnym elementom dramatu. Ciekawe folklorystycznie wesele, wprowadzające nas w akcję, jest w stosunku do późniejszych i ważniejszych wydarzeń nadmiernie rozbudowane, podczas gdy szereg istotniejszych, dramatycznych momentów, jak np. klęskę suszy, potraktowano schematycznie i skrótowo. W ogóle kwestia czasu ujęta została w "Piędzi ziemi" mało przekonująco. Najważniejsze wypadki, od wesela do chwili przedwczesnego urodzenia się dziecka głównych bohaterów, Józka i Mariki, rozgrywają się w ciągu siedmiu miesięcy. W tym czasie Józek Goz (Agi Meszaros) zdołał dwukrotnie dochować się zbioru jarzyn i dwukrotnie stracić go w ostatniej chwili. Przy tym pejzaż nie ulega prawie żadnym zmianom, jak gdyby rzecz działa się w jakimś świecie, nie podlegającym prawu pór roku. Także i pory dnia zacierają się często, co w filmie o tematyce rolniczej jest bardzo niepożądane. Najsłabszym jednak punktem jest finał. Tutaj realizatorzy poszli na zupełną łatwiznę. Napis „Wolność" i falujący pod spodem łan zboża ma wystarczyć za rozwiązanie wszystkich konfliktów i konkluzję. Przypomina to stereotypowe zakończenie bajeczki dla dzieci: „i od tej pory żyli szczęśliwie aż do śmierci". W filmie o realistycznych założeniach to trochę mało! 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
