<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Powieść o Lourdes">
<author_1="Zofia Zawiszanka">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="5">
<date="1950-05-07">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Przeżycia twórcy odbijają się w dziele sztuki na sposoby bardzo różnorodne tak swoiste częstokroć w swych komplikacjach, i wymykają się spod wszelkiej klasyfikacji. Z grubsza jednak możemy tutaj przyjąć dwa typy: wyraźne niby odbitka, jak na czułej kliszy, zniekształcona zaledwie nieznacznie prawami wizji — a z drugiej strony promieniowanie z jakby pośrednie, tak rozproszone, że sam twórca z trudnością tylko potrafi je uchwycić i wyróżnić spomiędzy tkanek fikcji, które przeplata najściślej, organicznie. Niewątpliwie do tego pierwszego typu zaliczyć należy powieść wybitnego pisarza niemieckiego Franza Werfla „Pieśń o Bernadecie", której przekład polski ukazał się w zeszłym roku, w drugim wydaniu (zresztą już wyczerpanym). Gdy Franz Werfel opuścił niewdzięczną ojczyznę, by ratować.swe życie przed oprawcami Hitlera — nie na darmo skierował los kroki jego ku pirenejskiemu miasteczku Lourdes. Wielkiej sławie tego miejsca nie dostawało tego właśnie: stać się osnową „pieśni", którą ślubował tern Żyd Matce Boskiej za ocalenie... Dzieje wizjonerki Bernadety Soubirous, wystudiowane z precyzją i zapałem, stały się dlań przeżyciem, najważniejszym chyba, które przelał na karty książki niema! dostawnie. Zadziwiające jest, że ten czynnik osobisty, zawoalowany powściągliwie, nie odbiera nic z cech wierzytelności obiektywnej, z waloru dokumentalnego niemal historycznie, z wnikliwości psychologicznej bardzo wielostronnej. Werfel jest rozkochany w niesłychanym zjawisku, któremu na imię „Lourdes" — i rozkochany miłością głęboką i poważną, wyzbytą całkowicie sentymentalizmu i jakichkolwiek gestów patetycznych. Postać i rola Bernadety fascynują go do tego stopnia, że nadały tytuł dziełu — a jednak nie wyczerpują całości obrazu. Powieść płynie i nabrzmiewa imponująco, jako prawdziwy romans-fleuve, — lecz dwoma nurtami, biegnącymi odrębnie, a równolegle. Nurt pierwszy — tu dzieje jasnowidzącej dziewczynki, jej miłości i zmagań się o nią ze światem, jej śmiertelnej tęsknoty i wysiłków wewnętrznych, ażeby sprostać łasce doznanej. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
