<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article=""Dulska" a drobnomieszczaństwo">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="5">
<date="1950-05-07">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Zapolska nie przestaje być nadal dla prasy naszej aktualnym tematem, zwłaszcza dzięki „Moralności pani Dulskiej". Ta niepospolita sztuka nie tylko budzi wciąż zainteresowanie, ale daje również pole do rozmaitych, nieraz sprzecznych ze sobą sądów. Nie wydaje mi się jednak, żeby wypowiadane poglądy były uzasadnione i dlatego korzystając z przywileju referenta prasowego postanowiłem wtrącić tutaj trzy grosze. Ale przyzwoitość nakazuje oddać naprzód głos stałym tego miejsca gościom. A więc najpierw problem: czy można uważać Zapolską za pisarkę społeczną, za prekursorkę współczesnych tendencji? W „Dziś i Jutro" (nr 237) recenzent teatralny w. b. twierdzi: Pisarstwo Zapolskiej wynikło z wewnętrznej pasji jednostki, która nie czuła w sobie żadnego powołania na społecznicę i z olbrzymiego, choć często nie kontrolowanego talentu. W „Moralności" ledwie dwukrotnie zdobyła się Zapolska na podsunięcie widzowi takiej sytuacji. Po raz pierwszy, kiedy przemówił wreszcie Dulski słowami: niech to wszyscy diabli!... Ale opinia ta, opinia wypowiedziana przez Dulskiego, a podana w sposób aż tak ogólnikowy, nie może służyć za jakąś legitymację dla stanowiska autorki... Równie nie przekonywające jest końcowe zdanie Meli, która stwierdza, iż czuje, że tu przed chwilą jakby kogoś zabito. Ta podświadomość chorobliwego dziecka to znowu chyba brak odwagi Zapolskiej do wydania sądu. I sądu tego nie możemy się spodziewać. Zapolska rejestrowała skrupulatnie, realistycznie objawy choroby, bez zainteresowania się jej przyczynami, bez próby znalezienia lekarstwa. Nie mniej krytyczne stanowisko w stosunku do Zapolskiej jako przedstawicielki małego realizmu zajął J. Zagórski w „Twórczości" (I. 45). Na przeciwnym biegunie stoi w „Wieczorach Teatralnych" (zeszyt 11) W. Szewczyk, który znowu posuwa się do zdania, że Zapolska reprezentuje nowoczesne pojęcie moralności, moralności, która podporządkowana jest interesom, klasowym watki proletariatu... Nie jest przypadkiem — stwierdza dalej Szewczyk — że sztuka Zapolskiej toczy się w środowisku drobnomieszczańskim, że ofiarą zakłamanej moralności pada dziecko ludu.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
