<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Z teorii dziedziczenia">
<author_1="J. M. S.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="5">
<date="1950-05-21/28">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
O aspektach teorii dziedziczenia w pedagogice pisze w kwietniowym numerze „Wiedzy i życia" St. Kowalski. Zagadnienie dziedziczności jest zagadnieniem centralnym zarówno w psychologii biologicznej jak i środowiskowej. Pierwszą reprezentowała tzw. pedologia, tj. psychologia rozwoju dziecka i młodzieży, która zakładała, że noworodek ludzki wyposażony jest w dyspozycje psychiczne i instynkty, przekazywane dziedzicznie z pokolenia na pokolenie, różniące człowieka od innych gatunków zwierzęcych. Ludzkie dyspozycje — zdolność do myślenia, mówienia, towarzyskiego współżycia itp. — rozwijają się (wg. tradycyjnej psychologii) spontanicznie w danych warunkach środowiskowych. Różne środowiska sprzyjają mniej lub więcej rozwojowi tych dyspozycji. Wpływ warunków środowiskowych odgrywa tu jednak rolę drugorzędną,... Podstawowym warunkiem osiągnięcia odpowiedniego stopnia rozwoju psychicznego jest zdolność wrodzona: wrodzona inteligencja, wrodzony talent, temperament. itp. Tymczasem zdaniem autora wyjaśnienie procesów rozwojowych dziecka, możliwe jest tylko przy równomiernym uwzględnieniu zarówno biologicznych jak i przyrodniczo-geograficznych i społeczno-gospodarczych czynników. Ale odrzucając wszechwładzę „dziedziczności'' odrzuca, marksizm i skrajną metodę środowiskową, która głosiła, zasadę „tabula rasa" i wszechwładność wychowania. Postanowienia CKWKP zdemaskowały prawo fatalistycznego uwarunkowania losu dzieci przez czynniki biologiczne i socjalne — przez wpływ dziedziczności i jakiegoś niezmiennego środowiska — teza, której niewątpliwie należy przyklasnąć. Doktryna weismanowsko-morganistyczna, według której nieokreślona zmienność substancji dziedzicznej nie podlega, wpływom warunków środowiskowych danego organizmu zaciążyła — twierdzi Kowalski — tak nad naszym wychowaniem, iż tylko z trudem wyzwalamy się spod wpływu utartych przekonań, że Murzyn jest mniej inteligentny od białego, że uzdolnione do studiów lub utalentowane do muzyki dziecko robotnicze względnie chłopskie stanowi biologiczny wyjątek wśród tej „biologicznie" wyselekcjonowanej klasy społecznej.... W przeciwieństwie do tej doktryny teoria Miczurina i Łysenki o dziedziczności nie odrzucając zasady dziedziczenia biologicznego jako jednego z czynników rozwoju organizmu, ujmuje... dany organizm na tle wszystkich warunków zewnętrznych, wspólwyznaczających jego rozwój. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
