<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Porozumienie">
<author_1="Jerzy Turowicz">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="6">
<date="1950-06-04">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Upłynął z górą miesiąc odkąd, biskupi i Rząd podpisali porozumienie. W perspektywie minionego czasu rysuje się wyraźnie znaczenie tego aktu. Fakt, że podpisy katolickich biskupów i przedstawicieli władzy państwa ludowego znajdują się na jednym i tym samym dokumencie, pod jednym i tym samym tekstem, jest tak oczywisty, że myśląc o porozumieniu między Rządem, a Episkopatem niemal się go pomija; a przecież jest to fakt ogromnej wagi. Odmienne stanowiska światopoglądowe, odmienna ocena hierarchii wartości, odmienne zapatrywania na cele i środki ludzkiego życia nie przeszkodziły obu stronom w sformułowaniu rzeczy niezmiernie istotnych wspólnym językiem, w znalezieniu wspólnie przyjętych określeń. Znaczenie tego faktu zmierzyć można należycie tylko wtedy, kiedy zastanowić się uczciwie nad jego podstawowymi przesłankami. Niewątpliwie są nimi: 1) wspólny cel, który umożliwia i nakazuje obu stronom określenie płaszczyzny współdziałania, 2) wzajemne respektowanie przez obie strony ich odmiennych — w wielu sprawach — punktów widzenia, 3) logicznie wynikająca z dwóch pierwszych — przesłanka trzecia: niezbędna kompromisowość sformułowań i uzgodnień. Najperw pomówić trzeba o tej trzeciej przesłance. Oczywiście słowo "kompromisowość" nie odnosi się dla żadnej ze stron w najmniejszym choćby stopniu do spraw ideologii. Chodzi tu o rozważania praktyczne. Jasna rzecz, że Episkopat, zawierając porozumienie, wolałby utrzymać gwarancje uprawnień Kościoła w Polsce i uwzględnienie jego potrzeb w ramach szerszych niż te, które zostały wyznaczone. Zawsze jednak bywa tak, że jeśli mają się porozumieć dwie strony, które główny nacisk kładą na dwie różne sprawy, to muszą się one spotkać w pół drogi. Na tym właśnie polega rozumny kompromis, żeby znaleźć rozwiązanie możliwe do przyjęcia dla obu partnerów; wymaga to jednak odstąpienia przez nich obu od żądań maksymalnych, tak jak dobre stosunki między ludźmi wymagają nieraz wzajemnych ustępstw. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
