<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Hrabia  Monte Christo">
<author_1="JJS">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="6">
<date="1950-06-04">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Nic zrobię chyba krzywdy nikomu, jeżeli mówiąc o tym filmie pominę dane dotyczące jego produkcji oraz wiele innych realiów wchodzących w zakres spraw obowiązujących krytyka. Kinematografia francuska ma czym okupić swoje potknięcia i na dobrą sprawę można jej nie wypominać jednej czy drugiej ramoty. Ale „Hrabia Monte Christo" jest zjawiskiem ciekawym z psychologicznego punktu widzenia. Mam przy tym na myśli psychologię widowni, a nie obrazu. Dla wielu z nas film ten jest rodzajem konfrontacji z naszą młodością lub ściślej — z gustami naszej młodości. To osłabia może trochę nasz krytycyzm, zabarwiając go odcieniem pobłażliwości, lecz z drugiej strony nie wystarcza, by uchronić nas od uczucia zawodu. Bowiem nie ulega wątpliwości, że „ramotowatość" tej sztuki nie jest wyłącznie winą kinematograficznej transpozycji. Taka „Wyspa skarbów" Stevensona posiada walory artystyczne, „grające" w przeróbce filmowej rzetelnymi urokami pisarskiego materiału. Tymczasem jarmarczne dekoracje, pretensjonalne gesty i melodramatyczne konflikty ekranowej wersji „Monte Christo" są zupełnie zgodne z tonem oryginału. Trzeba stwierdzić, że obfita wyobraźnia Dumasa-ojca jest tandetna w samym swoim gatunku. A jednak, jak to często bywa z drugorzędną literaturą jest tu coś bardzo „biorącego" — jest pomysł wysnuty z trafnej obserwacji najpowszechniejszych i najbardziej infantylnych cech ludzkiej natury. Któż z nas nie marzył kiedyś i nie marzy jeszcze w skrytości, by według własnej woli i uznania karać swoich wrogów, a nagradzać przyjaciół? Historią krzywd i zemsty Dantesa utrafił Dumas w strunę ludzkiej psychiki, gwarantującą natychmiastowy oddźwięk. Oto jedna z przyczyn kolosalnego powodzenia zarówno powieści, jak i filmu. Ale nie tylko o to chodzi. Jest wśród publiczności kinowej niewątpliwy głód romantycznej awantury, nie zobowiązującej wobec zjawisk codzienności, awantury o typie bajecznym — dziejącej się gdzieś w innym czasie i przedstawiającej wolny od aktualnych powiązań wątek przygody.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
