<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Majakowski po 20 latach">
<author_1="Piotr Grzegorczyk">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="6">
<date="1950-06-18">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Majakowskiego zaczęto tłumaczyć obficiej dopiero po ostatniej wojnie. W okresie międzywojennym w Polsce przekładano go dosyć rzadko. Poza osobno wydanym w r. 1923, w wersji Tuwima "Obłokiem w spodniach", nie przełożono w całości żadnego większego poematu, ograniczając się do drobniejszych wierszy i fragmentów. Nieliczni, tylko widzieli na scenie feeryczna komedię "Pluskwa", którą tłumaczył i reżyserował Eugeniusz Barda, a wystawił Warsztat Teatralny w Teatrze Nowym w 1937 w Warszawie z muzyką R. Palestra, a dekoracjami J. Kosińskiego. Wtrąćmy, że tę dosyć ważną pozycję pominął Seweryn Pollak w niedawnym artykule „Majakowski w Polsce" (Nowa Kultura, nr 3), jak również przeoczył wydaną w przekładzie W. Słobodnika groteskę "Radio-październik" (1949), oraz przeróbkę sceniczną poematu „Dobrze" w wiernym tłumaczeniu A. Sandauera (1949). Tom obecny jest już czwartym z kolei (licząc do rzadkości należący lwowski wybór Ważyka z 1940), osobno wydanym zbiorem wierszy Majakowskiego w Polsce, ale właściwie pierwszym, z którego czytelnik polski może tego poetę poznać w wystarczającym stopniu i w wyjątkowo świetnych przekładach. W zbiorze dano kilkadziesiąt wierszy lirycznych i sporo obszernych fragmentów poematów, w przekładach prawie dwudziestu tłumaczy. W całości zamieszczono poemat „Obłok w spodniach", w nowym przekładzie Mieczysława Jastruna. W stosunku do wersji Tuwima, jest on bardziej poprawny, wierniejszy, często oczywiście z Tuwimowym zupełnie zbieżny, w pewnych jednak partiach nie dościgający go. Nowością w wyborze Ważyka są paralelne podania tego samego utworu w dwu przekładach, co jest pomysłem godnym pochwały, chociaż nie oryginalnym, bo robił to już Przesmycki przed kilku dziesięciu laty. Zdublowano w części „Obłok", oraz „Lewą marsz" w przekładzie Słonimskiego z 1923 i w nowszym Szenewalda i Ważyka. Oba o prawie równym poziomie, pierwszeństwo jednak oddalibyśmy wersji wcześniejszej.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
