<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Wrocław">
<author_1="Tadeusz Chrzanowski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="6">
<date="1950-06-18">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
....a trawa spaceruje po brukach ucichłych, rozbrojonych latarni dotykają wichry, w makietach pustych ulic smutno i daleko — kruszą się martwe style odeszłego wieku. Ja nie biegnę do owych ugaszonych ulic gdy odwiedzać przybywam. Wolę słuszny kubizm, przeloty samochodów oraz kapeluszów, oraz wystawy na których sztywne panie kuszą. Albo spokojnych mieszczaństw pompierski panteon, w którym świadectwo dano urojonym dziełom, gdzie teatr i kawiarnia reprezentacyjne, gdzie kariatydy robią miny secesyjne, i gdzie między symbole cnót, muz instrumentów wchodzi prawdziwy gotyk --- tez ogniem dotknięty. To są moje przechadzki i odwiedzin schemat tramwaje oddzwaniają niedoszły poemat i płyną w głąb mieszczaństwa bez złośliwych kpinek --- więc jak już rym wskazuje --- wjeżdżamy na rynek. O rynku pisać? Ale nie pisać zbyt długo? Estetyzować, chwalić lub zamącić nudą? Lepiej jedno spojrzenie rzucone przypadkiem: na ratuszowym fryzie w kosmate pośladki gryzą się wzajem monstra --- niegroźne --- domowe. Szkoda, że tego fryzu nikt wierszem nie powie. Chodźmy dalej --- przepuszczą kamieniczki krzywe nierealne, kradnące groźną perspektywę,którą święta Elżbieta pod obłoki trafia. Wejdźmy --- pobożnych kupców ujrzeć epitaphia: hierarchia wieku sztywne ustawia figurki w ordynki ostatecznej patrzące pobudki. A potem Universitas --- radosny rozmach architektury mądrej, której myśl pobożna panegirykiem niebo i obłoki chwali w Oratorium Marianum oraz w bujnej auli. I jeszcze święty Maciej --- i Ossolineum, gdzie odpoczywać ucząc dano różnym dziełom, gdzie z młodym polonistą wiek zasiadł brodaty i gdzie dobrych poetów dobre autografy. A na koniec do serca murów tego miasta przez liczne nurty Odry, która miasto pasła, przez Piasek, gdzie o sprawy wzniosłe lub znikome modlą się Panny Marii szkarpy wielce strome, i gdzie Kanonia ściany od owych szkarp stromsze wznosi ku niebu które i chmurne i Boże! 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
