<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Człowiek pozostawiony sam sobie">
<author_1="Bertrand de Jouvenel">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="6">
<date="1950-06-25">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
W ustach naszych nowoczesnych autorów zdanie biblijnego celnika brzmi: „Dziękuję sobie, że nie jestem taki, jak inni ludzie". Najbardziej uderzającym rysem ich literatury jest gwałtowny nacisk kładziony na obrzydliwość naszych bliźnich, zarówno w szczegółach, jak i w ogólności. Od czasu Rousseau przywykliśmy oczywiście do przekonania, że każdy, kto w ogóle jest kimś, musi być do głębi zepsuty zwyrodniałym upodobaniem do własnego wyglądu. Ale Rousseau przeciwstawiał temu kojącą czystość tych, którzy zadowalają się samym istnieniem. Najbardziej poczytne stronice swej prozy poświęcił Rousseau niewinności prostaczków i wdziękowi nieskażonego doznawania egzystencji. Nowoczesna, doktryna — bowiem jest to już doktryna, ni mniej ni więcej -- jest zupełnie odmienna. Została ona wyłożona z należną ścisłością w najwybitniejszej powieści Sartre'a pt. La Nausee. Punkt pierwszy; autor pokazuje nam galerie portretów sław prowincjonalnych. Tu, w dowcipnych, krótkich ustępach przywołuje do życia te ważne osoby, wykazując przy tym wielki talent w dobieraniu rysów, które je charakteryzują. Jednakże wszystkie braki i delikatnie podkreślone śmiesznostki nie usprawiedliwiają jeszcze konkluzji, która brzmi: salauds, świntuchy. Może napiętnowani zostali oni w ten sposób dlatego że byli przywódcami społeczeństwa; ale okazuje się, że nie. Punkt drugi w następnej scenie: siedząc w popularnej restauracji, autor odnosi się z jednakowym wstrętem do ludzi jedzących tu obiad. Przechodzimy wreszcie do punktu trzeciego — bowiem nasz powieściopisarz nie zapomina, że był kiedyś profesorom, toteż ekspozycja jego jest bezbłędnie systematyczna — i oto bohater przyglądając się roślinom w publicznym parku dokonywa odkrycia że wszystko, co żyje, jest jako takie obmierzłe, błahe i absurdalne. Chociaż w systemie Sartre'a ma esencji, wyprzedzającej egzystencję, działanie może wytworzyć coś na kształt takiej esencji lub przynajmniej coś w rodzaju osoby.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
