<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Kłopotliwe alibi">
<author_1="JWW">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="7">
<date="1950-07-02">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Znów się okazało, że w sztuce nie to jest ważne, jaki wątek bierze się na warsztat, ale to, jak ten czy inny wątek się rozsnuje. Filmowy wątek „sobowtóra", polegający na tym, że jeden aktor gra dwie role i chwilami pojawia się na ekranie jednocześnie w dwóch postaciach, wyeksploatowany — zdawałoby się — do cna przez niezliczone hollywoodzkie filmidła, banalny i wiświechtany, posłużył francuskiej wytwórni Constellation i reżyserowi Dreville --- pomysłowym skrzyżowaniu z drugim banalnym wątkiem "człowieka o stu twarzach" --- do nakręcenia świetnego filmu. Nie zdarza się chyba poza kinematografią francuską takie połączenie pasjonującej akcji kryminalnej z dialogami, pełnymi inteligentnego dowcipu i z niezrównanym koncertem gry aktorskiej, jakie widzimy w „Kłopotliwym alibi". Podczas sceny konfrontacji widz jest również zbity z tropu, jak filmowi świadkowie: czy Dupont jest zbrodniarzem "o stu twarzach", czy nim nie jest?Tragikomiczne „samobójstwo'' Duponta staje się w świetle tej niejasności sceną jakby o dwoistym wydźwięku uczuciowym, ale nawet w miejscach jeszcze.bardziej przykuwających widz nie przestaje podświadomie bawić się razem z Jouvetem: wielka zabawa w aktora. Nieuchwytny, jakby odrobinę drwiący dystans Jouveta wobec roli i jego teatralne — w sensie klasycznej tradycji teatru francuskiego — stylizowanie mimiki i gestów przy jednoczesnej — pozornej — niedbałości w wygłaszaniu kwestii, nadają grze Jouveta pełne uroku pogłębienie intelektualne, nie pozbawiając jednak widza koniecznego stopnia iluzji. Swoisty styl tej gry uzupełniają błyskotliwe dialogi. W omawianym filmie dają one ostateczny szlif kontrastowi dwóch głównych wcieleń Jouveta: rozmowa w dancingu z Coraliną — naprzód bezwzględnego i cynicznego Ismory, a później jego sobowtóra, poczciwego, sentymentalnego Duponta — to swego rodzaju arcydziełko, w którym stopień prawdopodobieństwa całej tej historii nie ma właściwie znaczenia. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
