<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Posiłki dla okopów pierwszej linii">
<author_1="Leopold Tyrmand">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="7">
<date="1950-07-16">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Jak mógłby uczciwy chrześcijanin uznać za niemoralną zasadę równości wobec prawa, naczelne principium liberalizmu, on, wyznawca wiary, która pierwsza zrównała wszystkich ludzi wobec Boga? To nieuchronne iunctim pewnych pierwiastkowych elementów liberalizmu i chrześcijaństwa stanowi dla mnie rzecz jasną, prostą, i przejrzystą. Lecz nie tylko dla mnie; lord John Acton, wielki katolik brytyjski i wielki liberał, którego nazwisko padło już w tej dyskusji, pisał pod koniec ubiegłego wieku: „Celem każdej społeczności ludzkiej jest ustanowienie wolności dla realizacji swych moralnych obowiązków". A że sir John Acton ma na myśli obowiązki wynikające z przykazań moralności chrześcijańskiej, o tym świadczy jego przekonanie, że „jesteśmy opatrzeni przez Boga w instrument oporu wobec pokusy. Narzędziem tym jest sumienie chrześcijańskie, ten kompas dany nam na burzliwą podróż przez życie..." Na tym tle mało zaufania wzbudzają słowa ks. Piwowarczyka, że „...zgodnie z indywidualistycznym założeniem, że człowiek sam jest praźródłem prawa i moralności społecznej, liberalizm nie przyjmuje obiektywnego porządku moralnego, który człowieka nawet wbrew jego woli krępuje, każe mu zaś szukać praw w świecie, wiec po prostu tworzyć je, nie na podstawie moralnej natury ludzkiej, ale na podstawie poznania świata". Słowa te, ułożone w chłodny, logiczny szyk wyrazów, za cel główny mają pewne sugestie. Sugerują one mianowicie, że nieuchronną konsekwencją liberalnego indywidualizmu jest anarchizm moralny i etyczny oraz wynikający zeń chaos stosunków międzyludzkich. Indywidualistyczne i liberalistyczne pojmowanie praw jednostki, ustawienie człowieka i obywatela wobec państwa i obowiązki tego ostatniego, ustalone według indywidualistycznej i liberalistycznej doktryny społecznej, mają naruszać „obiektywny porządek moralny". Ale jaki i w jaki sposób? Czy Dekalog Mojżeszowy, czy może prawa zawarte w Ewangeliach? 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
