<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Sześć lat">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="7">
<date="1950-07-23">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Z okazji święta państwowego — 22 lipca — każdy z nas winien cofnąć się myślą o sześć lat i przypomnieć sobie, jaka była sytuacja Polski w dniu, który stał się symbolem zwrotu naszej historii. Byliśmy wówczas zdziesiątkowani wojną i okupacją, nasz potencjał gospodarczy został w ogromnej mierze zniszczony, a na naszych ziemiach toczyły się boje. Niełatwo było wówczas zdać sobie jasno sprawę z biegu dziejów, przemóc stare nawyki myślowe i uczuciowe i zrozumieć, że przed krajem otwiera się tylko jedna, uwarunkowana naszym położeniem geopolitycznym, droga pokojowej odbudowy — to znaczy droga ścisłego zbliżenia między Polską a ZSRR. Na tej drodze znajdowali się twórcy Manifestu Lipcowego. Od sześciu lat rząd, który przedłuża linię polityczną Manifestu, „kieruje wewnątrz kraju potężnym wysiłkiem odbudowy, podjętym przez społeczeństwo,... na zewnątrz zaś reprezentuje interesy kraju, wynikające z jego realnej sytuacji historycznej i geograficznej" (T P. 272). I byłoby śmiesznym i groźnym błędem, gdyby katolicy zamykali oczy na osiągnięcia minionych sześciu lat dlatego, że różnią się światopoglądowo od twórców Manifestu Lipcowego. Chodzi jednak nie tylko o dostrzeganie tych osiągnięć, ale przede wszystkim o czynny i świadomy udział, który katolicy brać powinni i biorą w wielkim dziele odbudowy kraju. W krótkim artykule niesposób podać choćby suchego spisu najważniejszych osiągnięć minionego sześciolecia. Wiemy, jak ogromną pracą było zagospodarowanie Ziem Odzyskanych, z jakim zdumiewającym rozmachem odbudowuje się stolica, jaki wysiłek włożony zostaje w uprzemysłowieniu kraju — realizacja planu sześcioletniego ma przekształcić strukturę gospodarczą Polski, — jak szeroki zakres obejmuje działalność upowszechniania kultury. Ostatnie tygodnie przyniosły nam zdarzenie, szczególnie doniosłe w dziedzinie polityki zagranicznej, które uwieńczyło szereg paktów Polski z demokracjami ludowymi: układ w Zgorzelcu, w którym to układzie Rzeczpospolita i Niemiecka Republika Demokratyczna wytyczyły ostatecznie granicę, ustaloną między oboma państwami na Odrze i Nysie.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
